Lech podjął decyzję ws. przyszłości kluczowych piłkarzy

Lech Poznań walczy o obronę mistrzowskiego tytułu. W związku z realną szansą na taki scenariusz, w klubie ze stolicy Wielkopolski już planowane jest letnie okno transferowe. Oprócz zakupów trzeba jednak utrzymać obecną kadrę w jak najlepszym kształcie. W związku z tym planowane są przedłużenia kontraktów z ważnymi piłkarzami. O postępach w rozmowach poinformował Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl.
Lech Poznań - Radomiak Radom 2:1. Radosław Murawski
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

88,9 proc. - tyle według wyliczeń Piotra Klimka wynoszą obecne szanse Lecha Poznań na zdobycie mistrzostwa Polski. Gdyby to się powiodło, Niels Frederiksen napisałby historię, sięgając po drugi z rzędu tytuł. "Kolejorz" na 97,8 proc. może szykować się do gry w eliminacjach Ligi Mistrzów, gdyż od przyszłego sezonu także wicemistrz kraju będzie walczył o awans do prestiżowych rozgrywek.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Liderzy zostaną w Lechu? Ważne wieści z Poznania

Przy Bułgarskiej trwają przygotowania do kolejnej kampanii. Oczkiem w głowie rodziny Rutkowskich jest awans do Ligi Mistrzów, a to osiągnąć można jedynie przy dobrze zbudowanej kadrze. Potrzebne będą jednak nie tylko transfery przychodzące, ale i przedłużenia kontraktów z kluczowymi piłkarzami.

Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Bartosza Mrozka, Michała Gurgula czy Antoniego Kozubala - ta trójka może pożegnać się ze stolicą Wielkopolski już latem, gdyż każdy z nich chciałby niebawem zagrać w klubie zagranicznym. Ali Gholizadeh z kolei wciąż nie podjął decyzji co do pozostania w Polsce, a Luis Palma na ten moment nie przekonał włodarzy Lecha na tyle, by wykupić go z Celtiku Glasgow za 4 mln euro. Nie wiadomo również, co będzie z Nielsem Frederiksenem. Mimo to kibice "Kolejorza" mogą uśmiechnąć się we wtorkowy poranek.

Jak poinformował Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl, Poznaniacy przedłużą umowę z jednym z liderów szatni. Mowa o Radosławie Murawskim, który w ubiegły weekend zagrał w barwach Lecha po raz pierwszy od 364 dni. Przerwa spowodowana kontuzją nie sprawiła, że kibice zapomnieli o 32-latku i przywitali go, skandując jego nazwisko, gdy ten pojawiał się na murawie w 78. minucie meczu z Legią Warszawa (4:0).

"Dzień, który zapamiętam do końca życia! Po bardzo trudnym momencie mojej kariery wróciłem. Emocje, które mi towarzyszyły nie da opisać się słowami a przyjęcie przez kibiców przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za nieustające wsparcie, wiarę i siłę którą przez ten cały czas mi dawaliście. Teraz ruszajmy po kolejne marzenia! WIARA, DZIĘKUJĘ" - napisał na Instagramie piłkarz.

Owe kolejne marzenia zatem Murawski planuje spełniać z Lechem, którego barwy reprezentuje od 2021 roku. W ciągu pięciu lat sięgnął z "Kolejorzem" po dwa mistrzostwa Polski, a trzecie jest w zasięgu ręki. Zagrał również z Lechem w Lidze Konferencji, gdy klub z Poznania docierał do ćwierćfinału rozgrywek w 2023 roku.

Decyzja włodarzy Lecha może być zaskakująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę problemy zdrowotne 32-latka. Co zadecydowało o chęci przedłużenia umowy z Murawskim, który w ciągu ostatniego roku przeszedł dwie operacje?

"Murawski jest jednym z najbardziej lubianych zawodników zarówno w szatni jak i przez kibiców. Lech będzie potrzebował jego doświadczenia w kolejnym sezonie, a gdyby działacze "Kolejorza" pozbyli się Polaka, to latem musiałby ściągnąć dwóch nowych zawodników na pozycję defensywnego pomocnika. Murawski też oczywiście ma polski paszport, co dodatkowo jest istotne przy zgłaszaniu listy zawodników do gry w europejskich pucharach" - zaznacza Dobrasz i podkreśla, że klub chce zaufać swojemu liderowi.

Dziennikarz poinformował również, że Lech negocjuje warunki nowej umowy z innym z czołowych piłkarzy, Antonio Miliciem. Chorwat chce zostać w stolicy Wielkopolski, ale oczekuje dwuletniego kontraktu. To niekoniecznie musi podobać się włodarzom "Kolejorza", gdyż w talii mają młodszych, bardziej obiecujących zawodników.

Do końca sezonu 2025/26 pozostały cztery kolejki. Lech Poznań zagra kolejno z Motorem Lublin, Arką Gdynia, Radomiakiem Radom i Wisłą Płock. Przewaga ekipy Nielsa Frederiksena nad drugim Górnikiem Zabrze wynosi trzy punkty. Poznaniacy zatem mają wszystko w swoich nogach.

Zobacz też: Kamery nagrały zachowanie Szczęsnego podczas meczu. Stanowcza reakcja Flicka

Więcej o: