Boniek zobaczył, jak Legia zagrała z Lechem. Tak ją podsumował

Lech Poznań rozbił Legię Warszawa w hicie PKO Ekstraklasy. "Kolejorz" zwyciężył i jest coraz bliżej mistrzowskiego tytułu. - Legia nie ma takich indywidualności jak Lech. I to było widać - powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem.
legia - rakow
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na polski klasyk. W niedzielę Lech Poznań podejmował Legię Warszawa. "Kolejorz" przystępował do tego spotkania jako lider tabeli, a Legia natomiast nie przegrała w lidze od dziesięciu meczów. W tym czasie Wojskowi odnieśli cztery zwycięstwa i zanotowali sześć remisów. Można było spodziewać się zaciętego pojedynku. Tymczasem gospodarze zagrali perfekcyjnie.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Lech zmiażdżył Legię. Jest reakcja Bońka

Już w trzeciej minucie Lech wyszedł na prowadzenie, kiedy po akcji rodem z Ligi Mistrzów do siatki trafił Ali Gholizadeh. Był to przepiękny gol. Podopieczni Nielsa Frederiksena wyglądali na bardziej zmotywowanych, a w dodatku w 21. minucie czerwoną kartkę otrzymał Rafał Augustyniak, co sprawiło, że Legia była już w bardzo złej sytuacji. Chwilę później Marek Papszun wprowadził na plac gry Artura Jędrzejczyka, żeby ustabilizować formację defensywną po utracie jednego piłkarza, ale to nie dało efektów.

Na przerwę piłkarze Lecha schodzili w doskonałych humorach, ponieważ prowadzili aż 4:0. Na 2:0 gola strzelił Mikael Ishak, później prowadzenie podwyższył Michał Gurgul, a po nim ponownie bramkarza gości pokonał kapitan drużyny. Było pozamiatane. 

Po pierwszej połowie w głowach kibiców mogło pojawić się pytanie, czy Lech dalej będzie naciskał na Legię, by strzelić jak najwięcej goli. "Kolejorz" zwolnił trochę. Były momenty, kiedy czekał na kontry, a sama Legia, co nie może dziwić, nie miała wielkiej ochoty do gry.

W poniedziałek głos zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN był gościem na kanale "Prawda Futbolu".

- To są dwie różne wartości. Legia nie ma takich piłkarzy jak Lech. Legia nie ma takiego potencjału finansowego jak Lech. Legia nie ma takich indywidualności jak Lech. I to było widać. Wynik 4:0 nie jest do końca sprawiedliwy, bo Legia grała w dziesiątkę. To jest fajne alibi, bo do czasu, gdy piłkarz Legii otrzymał czerwoną kartkę, supremacja Lecha była widoczna. Pewnie to nie skończyłoby się 4:0, ale Lech dominował od pierwszej do ostatniej minuty - stwierdził Boniek.

Lech po zwycięstwie z odwiecznym rywalem ma w ligowej tabeli 52 punkty. Górnik Zabrze traci do "Kolejorza" trzy punkty, a Jagiellonia Białystok sześć. Sytuacja Legii wciąż nie jest dobra. Warszawianie zgromadzili 37 "oczek" i na ten moment zajmują 15. miejsce. 

Więcej o: