Igor Jovicević raczej nie będzie w Polsce dobrze wspominany. Gdy w październiku zeszłego roku trafiał do Widzewa Łódź, wiązano z nim gigantyczne nadzieje. Tymczasem za jego kadencji łódzka drużyna wygrała tylko pięć z 15 meczów i wylądowała w strefie spadkowej. Chorwacki trener stracił pracę na początku marca po odpadnięciu z Pucharu Polski, a jego miejsce zajął Aleksandar Vuković. Możliwe jednak, że 52-latek szybko znajdzie sobie nowe zajęcie.
Jak poinformował ukraiński dziennikarz Dmytro Szpirko, Jovicević jest jednym z kandydatów do objęcia reprezentacji Ukrainy. - Słyszałem nazwisko Jovicević. Nie wykluczam, że chorwacki trener będzie brany pod uwagę wśród kandydatów. Ale, o ile rozumiem, głównych faworytów jest obecnie dwóch - Myron Markewycz i Andrea Maldera - wyjawnił podczas nagrania na kanale VZBIRNA na YouTubie.
Ukraina nowego selekcjonera poszukuje, odkąd w środę 22 kwietnia stanowisko stracił Serhij Rebrow. 51-letni szkoleniowiec nie zdołał doprowadzić swojej drużyny do awansu na mistrzostwa świata. Odpadła ona w półfinale baraży porażce ze Szwecją 1:3.
Zobacz też: Reprezentant Polski zaliczył asystę w finale. Pięć goli, co za horror!
Zainteresowanie Joviceviciem, mimo że jego przygoda w Polsce nie należała do udanych, nie jest wielkim zaskoczeniem. W przeszłości Chorwat miał okazję prowadzić ukraińskie Dnipro-1 oraz Szachtara Donieck. Z tym drugim zdobył nawet tytuł mistrza kraju w 2023 r. i występował na poziomie Ligi Mistrzów. Nie tak dawno Jovicević łączony był zresztą z Karpatami Lwów.
Gdyby Jovicević faktycznie objął reprezentację Ukrainy, skorzystałby na tym również Widzew. W ten sposób straciłby ważność kontrakt, na mocy którego polski klub nadal musi wypłacać mu pensję. A ten obowiązuje do końca czerwca 2027 r.