Gigantyczny skandal w akademii Lecha. Piłkarze nagrywani pod prysznicem

Piłkarze Lecha Poznań w Centralnej Lidze Juniorów zgłosili trenerowi, że jeden z członków jego sztabu mógł ich nagrywać pod prysznicem. Na terenie akademii pojawiła się policja, a zatrzymany został Maciej P., który odpowiadał za analizę w sztabie Lecha U-19. - Bezpieczeństwo i dobro naszych zawodników są dla nas absolutnym priorytetem - zaznacza dyrektor akademii Lecha.
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Lech Poznań jest na dobrej drodze do tego, by obronić mistrzostwo Polski. Zespół Nielsa Frederiksena jest liderem w Ekstraklasie z 49 punktami na pięć kolejek przed końcem sezonu. Jednym z wielkich atutów Lecha, którym klub się chwali, jest szkolenie młodzieży. To właśnie wychowankowie odchodzili z Lecha za duże pieniądze. Wystarczy wspomnieć Jakuba Modera, Jakuba Kamińskiego, Michała Skórasia, Jana Bednarka czy Kamila Jóźwiaka, których Lech sprzedał łącznie za ponad 35 mln euro. Teraz doszło do wielkiego skandalu w akademii Lecha.

Zobacz wideo Żelazny o Miliku: Niestety Arek jest już byłym piłkarzem...

Trener nagrywał nagich piłkarzy pod prysznicem. Został zatrzymany przez policję

W minioną niedzielę Lech Poznań wygrał 3:2 z Miedzią Legnica w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów. Portale weszlo.com oraz TVP Sport zgodnie informują, że piłkarze mieli zgłosić trenerowi Damianowi Sobótce, że jeden z członków jego sztabu mógł ich nagrywać pod prysznicem. Trener porozmawiał z dyrektorem akademii, a potem ta dwójka rozmawiała też z zawodnikami. Sprawa została zgłoszona na policję, a przed treningiem służby zatrzymały Macieja P., który odpowiadał za analizę w sztabie Lecha.

Sprawa P. dotyczy art. 191a z Kodeksu Karnego, z którego możemy wyczytać, że za naruszenie intymności seksualnej grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Pojawiają się też podejrzenia, że P. mógł przekazywać te nagrania osobom trzecim.

- Bezpieczeństwo i dobro naszych zawodników są dla nas absolutnym priorytetem. Nie ma i nie będzie naszej zgody na jakiekolwiek zachowania naruszające ich prywatność, godność, poczucie bezpieczeństwa, a wszelkie przesłanki nieprawidłowości są traktowane przez nas z najwyższą powagą. Po uzyskaniu pierwszych sygnałów o zachowaniu naruszającym prywatność zawodników dyrekcja Akademii natychmiast podjęła szereg działań zgodnych z obowiązującymi procedurami - mówił Maciej Wróbel, dyrektor akademii Lecha.

- Osoba, której sprawa dotyczy, została natychmiast odsunięta od wszelkich obowiązków, a następnie rozwiązano z nią współpracę. Sprawa została również niezwłocznie przekazana odpowiednim organom, które prowadzą obecnie postępowanie wyjaśniające - dodał Wróbel.

Zobacz też: Oto bolesna prawda o Lewandowskim. "W ciągu dwóch miesięcy..."

- Policjanci z Szamotuł zabezpieczyli do badań telefon, komputer (nośniki danych) jednego z pracowników sportowego ośrodka szkoleniowego we Wronkach. Z zawiadomienia przekazanego przez kierownictwo ośrodka wynikało, że podejrzewają jednego z niedawno zatrudnionych szkoleniowców, o to, że mógł fotografować nagie osoby bez ich wiedzy i zgody. Sprawa jest na początkowym etapie i jest ona analizowana. Na tę chwilę nie było podstaw do zatrzymania osoby - wytłumaczyła Sandra Chuda, oficer prasowy policji w Szamotułach.

Więcej o: