Raków Częstochowa cały czas ma szansę na to, by zakończyć ten sezon z awansem do europejskich pucharów. Zespół Łukasza Tomczyka zagra w finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, a poza tym wciąż ma możliwość awansu do Europy poprzez rozgrywki ligowe. Raków zajmuje szóste miejsce z 43 punktami, ale traci tylko dwa punkty do czwartej Wisły Płock. Na razie nie jest jasne, czy Tomczyk pozostanie trenerem Rakowa w przyszłym sezonie, ale klub planuje już wzmocnienia.
Włoski dziennikarz Rudy Galetti informuje, że Raków złożył ofertę za 22-letniego Nermina Mujkicia z FK Sarajewo. Raków jest gotów zapłacić 600 tys. euro za obrońcę z Bośni i Hercegowiny, a Sarajewo wkrótce podejmie decyzję. Mujkić zagrał w 19 meczach FK Sarajewo w tym sezonie i strzelił w nich dwa gole. W poprzednim sezonie Mujkić wywalczył Puchar Bośni i Hercegowiny, ale na razie nie otrzymał powołania do seniorskiej kadry Bośni, która zagra latem na mistrzostwach świata.
Galetti zaznacza w swoim wpisie, że Raków ma dobre relacje z FK Sarajewo. Latem 2021 r. Raków wydał milion euro na transfer Vladana Kovacevicia. Bramkarz zagrał ponad 110 meczów dla Rakowa, po czym został sprzedany za blisko pięć mln euro do Sportingu CP. Aktualnie Kovacević gra w Norwich City na zapleczu Premier League.
Aktualnie w kadrze Rakowa znajduje się pięciu środkowych obrońców - Stratos Svarnas, Bogdan Racovitan, Paweł Dawidowicz, Ariel Mosór oraz Zoran Arsenić. Kontrakty Dawidowicza i Arsenicia wygasają z końcem tego sezonu i nie wiadomo, czy będą przedłużone. Poza tym Svarnas może naciskać na zmianę klubu.
"Uwielbiam Mujkicia, od dziecka jest prawdziwym kibicem tego klubu, zależy mu na zespole. Ale tak naprawdę jest zawodnikiem o bardzo ograniczonych możliwościach. Nie ma żadnej wyróżniającej się cechy, co w przypadku młodego środkowego obrońcy jest sygnałem ostrzegawczym. Słabo radzi sobie w czwórce obrońców, przyzwoicie w trójce. Myślę, że przyjedzie jako zmiennik dla Svarnasa. Za 600 tys. euro wyszłoby całkiem nieźle. Potencjał tam wciąż jest" - pisze profil "FK Sarajevo Insider" na portalu X.
Do tej pory Tomczyk prowadził Raków w 15 meczach i wygrał tylko trzy z jedenastu spotkań w Ekstraklasie. Tomczyk ma ważny kontrakt do czerwca przyszłego roku, ale na razie nie może być pewny, że go wypełni.
Zobacz też: Futbol oddaje piłkę. Najwięksi chcą skracać drogę do bramki
"Do końca sezonu nie będzie zmiany trenera, niezależnie co się stanie" - pisał dziennikarz Kamil Głębocki z Kanału Sportowego na portalu X.
- Rozmawiałem z Wojciechem Cyganem (szefem Rady Nadzorczej Rakowa - red.) i pytałem go, czy Raków traktuje to jako sezon przejściowy i Łukasz Tomczyk ma komfort pracy, że nie będzie do końca rozliczany z wyników. Odpowiedział, że wyniki są bardzo istotne, a Raków nastawia się na Puchar Polski oraz miejsce w czołówce Ekstraklasy, w pierwszej piątce - przekazał Jakub Polkowski z Meczyków.