Wisła Płock rewelacyjnie sobie radzi w pierwszym po dwuletniej przerwie sezonie w Ekstraklasie. Beniaminek sensacyjnie przewodził ligowej tabeli po rundzie jesiennej, a na pięć kolejek przed końcem wciąż zachowuje szanse nie tylko na grę w europejskich pucharach, a nawet na mistrzostwo Polski.
Wisła wciąż jest jednak klubem miejskim. W obliczu protestów Jarosława Królewskiego, prezesa Wisły Kraków, duże wsparcie pochodzące od jednostek samorządu terytorialnego może być niebezpieczne. Na szczęście dla Nafciarzy, przejęciem udziałów od miasta zainteresowani są Cezary Kucharski, Marek Koźmiński oraz Mariusz Siewierski.
- Wraz z Markiem Koźmińskim zgłosiliśmy chęć kupna Wisły Płock, ale dużo więcej nie powiem. Porozumieliśmy się z Markiem i stworzyliśmy konsorcjum, które jest zainteresowane pozyskaniem klubu - mówił dwa miesiące temu Cezary Kucharski. Teraz były reprezentant Polski potwierdził te działania w podcaście "Kilka słów o Legii".
Zobacz też: Rodzina Lewandowskiego i lekarz na sali rozpraw. "Słowo przeciwko słowu"
Słowa Kucharskiego cytują Meczyki. - Negocjujemy z miastem Płock kupno udziałów w Wiśle. Chciałbym jeszcze coś w piłce zrobić. Miałem karierę piłkarską, byłem agentem polskich piłkarzy. Zajmowałem się w zasadzie wyłącznie polskimi piłkarzami. Kiedyś na początku jako agent powiedziałem, że chciałem znaleźć zawodnika, którego będzie znał cały świat, doprowadzić go do takiego poziomu. To mi się udało - powiedział, przypominając swój wpływ na karierę Roberta Lewandowskiego.
54-latek przyznał, że nie widzi się w roli dyrektorskiej. - Bardziej przydałbym się operacyjnie. Mógłbym jeździć i szukać piłkarzy. W dobie statystyk i komputerów nadal najważniejsze jest to oko do zawodników (...) Nie chcę być dyrektorem sportowym. To bardziej byłby skauting - stwierdził dwukrotny mistrz Polski w barwach Legii Warszawa.
Jednocześnie potwierdził, że jest gotów potwierdzić swoje zaangażowanie, inwestując prywatne pieniądze - Nie traktuję tego jako biznes. Jeśli wejdziemy udziałowo do Płocka, zainwestuję własne środki i zaryzykuję, żeby mieć większą motywację i być w stu procentach zaangażowanym w ten projekt - przekazał Cezary Kucharski.
Po znakomitej rundzie jesiennej Wisła Płock nieco straciła impet, ale beniaminek Ekstraklasy wciąż zajmuje bardzo wysokie, czwarte miejsce, tracąc cztery punkty do liderującego Lecha Poznań. Kolejny etap walki o grę w europejskich pucharach odbędzie się w niedzielne popołudnie. 26 kwietnia do Płocka przyjedzie Radomiak.