W poniedziałkowym spotkaniu 29. kolejki Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmowała Piast Gliwice. Przed spotkanie zespoły znajdowały się w zupełnie innych regionach ligowej tabeli, Piastunki tuż nad strefą spadkową, a Lechiści w środku stawki, różnica punktowa wynosiła jednak zaledwie dwa punkty, w związku z czym zespół ze Śląska w przypadku zwycięstwa mógłby nawet wyprzedzić gospodarzy. Oto jak przebiegło spotkanie.
Przez dłuższy czas oba zespoły miały problemy z wykreowaniem pozwalających myśleć o golach sytuacji bramkowych, w zespole Piasta ciekawie wyglądał Jakub Lewicki. Szanse gości na końcowy triumf znacznie zmalały w 27. minucie. Emmanuel Twumasi za faul na Ivanie Zhelizce został najpierw ukarany żółtą kartą, sędzia Raczkowski po interwencji wozu VAR zmienił jednak swoją decyzję i wyrzucił zawodnika z boiska.
Po tym zdarzeniu rozpoczęły się odważniejsze akcje Lechii Gdańsk. W 30. minucie do piłki w polu karnym mógł dojść Tomas Bobcek, jednak piłkę spod jego nóg wybił Igor Drapiński. Zaledwie trzy minuty później groźnie zza pola karnego uderzył Aleksandar Cirković, ale doskonale interweniował Dominik Holec. Odpowiadać próbował osłabiony Piast, w 40. minucie piłka po strzale z dystansu Lewickiego nieznacznie minęła bramkę. Ostatecznie do przerwy Lechia prowadziła z Piastem 1:0.
Zobacz też: GKS Katowice podjął decyzję ws. Zondacrypto
Lechia od początku drugiej połowy próbowała wykorzystać grę w przewadze jednego zawodnika. W 50. minucie Matus Vojtko zagrał do Carlosa Meny, gwiazdor Lechii Gdańsk został jednak uprzedzony przed oddaniem strzału. Kolumbijczyk kolejną okazję miał zaledwie trzy minuty później. Jego nieczysty strzał uratował ostatecznie drużynę Piasta. Lechiści dopięli swego w 66. minucie. Zbita z rzutu rożnego piłka trafiła do Ivana Zhelizko, a ten kapitalnym uderzeniem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Osłabiony Piast nie zamierzał się poddawać, po stracie gola podopieczni trenera Daniela Myśliwca ruszyli do ataku. Efekty przyszły w 86. minucie. W walce w powietrzu, w polu karnym gdańskiego zespołu ucierpiał Jakub Czerwiński. Arbiter początkowo nie interweniował, jednak po informacji z VAR-u zmienił swoją decyzję, podyktował rzut karny dla Piasta, dodatkowo ukarał żółtą kartką Mateja Rodina. Jedenastkę na gola zamienił Patryk Dziczek. Ostatecznie więcej goli w Gdańsku nie padło. Lechia zremisowała z Piastem 1:1.
W następnej kolejce Piast zagra na własnym stadionie z Arką Gdynia, Lechia na własnym obiekcie podejmie Raków Częstochowa.