Tak wygląda tabela Ekstraklasy po meczu Lecha. To nie mieści się w głowie

Lech Poznań odniósł kolejne ważne zwycięstwo w walce o obronę tytułu mistrza Polski. W sobotę pokonał na wyjeździe ekipę Pogoni Szczecin 2:1. Dzięki temu umocnił się na pozycji lidera Ekstraklasy. Broni nie składa jednak również bezpośrednia konkurencja. Z trzech punktów cieszyli się także piłkarze Górnika Zabrze. Jak zatem na ten moment wygląda sytuacja w tabeli? Trudno w to uwierzyć, ale sześć drużyn ma taki sam dorobek punktowy!
Mikael Ishak
L / PAP

Ekstraklasa w obecnym sezonie jest ligą absolutnie szaloną. Różnice pomiędzy poszczególnymi zespołami są niewielkie, stąd co chwila dochodzi do spektakularnych roszad w tabeli. Ostatnie trzy kolejki na pozycji lidera niezmiennie spędził jednak Lech Poznań. Już wiadomo, że prowadzenie zachowa również po zakończeniu obecnej.

Zobacz wideo Koniec Lewandowskiego w Barcelonie? "Robert bardzo mocno to odczuwa"

Najpierw Górnik, potem Lech. Gorąca walka o tytuł mistrza Polski

Zespół prowadzony przez Nielsa Frederiksena w sobotę zgarnął bowiem cenne trzy punkty. W Szczecinie pokonał miejscową Pogoń 2:1. Bramki dla Lecha strzelili Antoni Kozubal i Luis Palma, a dla Pogoni - Paul Mukairu. Dzięki temu Lech powiększył swój dorobek do 49 punktów i ma bezpieczną przewagę nad najgroźniejszymi rywalami.

Gdyby nie wygrana w Szczecinie Lech miałby tyle samo punktów, co drugi Górnik Zabrze. Drużyna z Górnego Śląska również odniosła cenne zwycięstwo. Ograła 1:0 Koronę Kielce po trafieniu Janickiego. W tym momencie traci do Wielkopolan trzy "oczka". Podium jak na razie uzupełnia Zagłębie Lubin z 44 punktami. W niedzielę sytuacja może się jednak zmienić.

Zobacz też: Ależ sensacja w I lidze! Nie wygrali meczu od sierpnia, a teraz dwa zwycięstwa

Niebywałe. Sześć drużyn ma taki sam dorobek punktowy

Na pozycję wicelidera ma szansę wskoczyć Jagiellonia Białystok. Aby tak się stało, musi pokonać Arkę Gdynia. Na ten moment Białostoczanie są czwarci z dorobkiem 43 punktów. Tyle samo ma piąty GKS Katowice, a "oczko" mniej ma szósta Wisła Płock. Ta również może zaliczyć awans. W przypadku wygranej nad Bruk-Betem Termaliką przesunie się na trzecie lub czwarte miejsce (w zależności od wyniku meczu Jagiellonii).

Interesująca rywalizacja toczy się również wokół strefy spadkowej. W sobotę mógł ją opuścić Widzew Łódź. Warunkiem było pokonanie na wyjeździe Radomiaka Radom. Tak się jednak nie stało. Gospodarze wygrali 2:1 i awansowali na 10. miejsce. Z kolei Widzew pozostał 17. z 33 punktami. Niżej jest tylko Bruk-Bet Termalica (25 punktów). Strefę spadkową uzupełnia 16. Arka (34 punkty). Punkt przed nią jest 15. Piast Gliwice, a trzy więcej ma aż sześć ekip, które zajmują miejsca od 9. do 14.

Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach 29. kolejki:

  • 1. Lech Poznań - 29 meczów, 49 punktów, bilans bramkowy: 51:41
  • 2. Górnik Zabrze, 29, 46 pkt, 41:33
  • 3. Zagłębie Lubin - 29, 44 pkt, 42:34
  • 4. Jagiellonia Białystok, 28, 43 pkt, 44:35
  • 5. GKS Katowice, 29, 43 pkt, 42:40
  • 6. Wisła Płock, 28, 42 pkt, 29:26
  • 7. Raków Częstochowa, 28, 40 pkt, 37:35
  • 8. Motor Lublin, 29, 39 pkt, 39:43
  • 9. Lechia Gdańsk, 28, 37 pkt, 55:51
  • 10. Radomiak Radom, 29, 37 pkt, 45:43
  • 11. Legia Warszawa, 29, 37 pkt, 34:32
  • 12. Korona Kielce, 29, 37 pkt, 36:35
  • 13. Cracovia, 28, 37 pkt, 33:33
  • 14. Pogoń Szczecin, 28, 37 pkt, 39:44
  • 15. Piast Gliwice, 29, 35 pkt, 34:39
  • 16. Arka Gdynia, 28, 34 pkt, 30:47
  • 17. Widzew Łódź, 29, 33 pkt, 34:37
  • 18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 28, 25 pkt, 33:51
Więcej o: