Tak wygląda tabela Ekstraklasy po meczu Legia - Zagłębie

W piątek 17 kwietnia rozegrano dwa pierwsze spotkania 29. kolejki Ekstraklasy. GKS Katowice pokonał Motor Lublin 3:2, a Legia Warszawa ograła Zagłębie Lubin 1:0. Wyniki te sprawiły, że w ligowej tabeli doszło do poważnych przetasowań, a walka o mistrzostwo, puchary i utrzymanie do końca sezonu zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Marek Papszun
Fot. PAP/Leszek Szymański

Piątkowe mecze w Ekstraklasie zapowiadały się emocjonująco. Walczące o europejskie puchary GKS Katowice i Motor Lublin rozgrywały między sobą bezpośrednie spotkanie, a bijąca się o utrzymanie Legia Warszawa grała z wiceliderem - Zagłębiem Lubin.

Zobacz wideo Cyrk w Ekstraklasie! Żelazny: Mistrz Polski? To są wyniki żenujące!

Piątkowe starcia przetasowały tabelę. Legia włącza się do walki o puchary?

W Katowicach obserwowaliśmy spotkanie przez duże "M". Do przerwy padły cztery gole, a podopieczni Rafała Góraka prowadzili 3:1. Kolejny dublet skompletował Eman Marković i wydawało się, że jeśli ktoś pójdzie po zmianie stron po następne trafienia, to dominująca na murawie "GieKSa". Do siatki trafił jednak Bartosz Wolski i... ustalił wynik meczu na 3:2, choć bramek mogło paść znacznie więcej.

Dzięki tej wygranej GKS przesunął się na piąte miejsce w ligowej tabeli, zrównując się punktami z Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze, podłączając się tym samym do walki o mistrzostwo Polski. Motor z kolei ma coraz mniejsze szanse na skuteczną walkę o europejskie puchary, ale logika Ekstraklasy mówi jasno: tu jeszcze nic nie jest stracone z perspektywy piłkarzy Mateusza Stolarskiego.

Nic nie jest stracone także w przypadku warszawskiej Legii, która potrzebowała kolejnych wygranych jak tlenu. W starciu z Zagłębiem Lubin wprawdzie "Wojskowi" nie wyglądali oszałamiająco, ale w 30. minucie otworzyli wynik za sprawą trafienia Rafała Adamskiego, który drasnął piłkę po strzale Kamila Piątkowskiego.

Jak się okazało, więcej bramek już nie padło, a legioniści zainkasowali niezwykle ważne trzy punkty. Kilka tygodni temu bowiem pytaliśmy: "czy Legia się utrzyma?", a dziś możemy pytać: "czy Legia zagra w europejskich pucharach?". Na koncie podopiecznych Marka Papszuna widnieje bowiem 37 oczek, zatem do miejsc pucharowych tracą oni sześć punktów. Zagłębie z kolei musi liczyć na potknięcia Jagiellonii i Górnika, jeśli chce utrzymać się na pozycji wicelidera. Piątkowy wynik sprzyja także liderowi, Lechowi Poznań, który może odskoczyć od reszty stawki, jeśli wygra w Szczecinie z Pogonią.

Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach 29. kolejki:

  • 1. Lech Poznań - 28 meczów, 46 punktów, bilans bramkowy: 49:40
  • 2. Zagłębie Lubin - 29, 44 pkt, 42:34
  • 3. Jagiellonia Białystok, 28, 43 pkt, 44:35
  • 4. Górnik Zabrze, 28, 43 pkt, 40:33
  • 5. GKS Katowice, 29, 43 pkt, 42:40
  • 6. Wisła Płock, 28, 42 pkt, 29:26
  • 7. Raków Częstochowa, 28, 40 pkt, 37:35
  • 8. Motor Lublin, 29, 39 pkt, 39:43
  • 9. Lechia Gdańsk, 28, 37 pkt, 55:51
  • 10. Korona Kielce, 28, 37 pkt, 36:34
  • 11. Legia Warszawa, 29, 37 pkt, 34:32
  • 12. Cracovia, 28, 37 pkt, 33:33
  • 13. Pogoń Szczecin, 28, 37 pkt, 38:42
  • 14. Piast Gliwice, 28, 35 pkt, 34:38
  • 15. Radomiak Radom, 28, 34 pkt, 43:42
  • 16. Arka Gdynia, 28, 34 pkt, 30:47
  • 17. Widzew Łódź, 28, 33 pkt, 33:35
  • 18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 28, 25 pkt, 33:51

Zobacz też: Królewski pokazał, co zrobił Śląsk. Prawda wyszła na jaw

Więcej o: