Piątkowe mecze w Ekstraklasie zapowiadały się emocjonująco. Walczące o europejskie puchary GKS Katowice i Motor Lublin rozgrywały między sobą bezpośrednie spotkanie, a bijąca się o utrzymanie Legia Warszawa grała z wiceliderem - Zagłębiem Lubin.
W Katowicach obserwowaliśmy spotkanie przez duże "M". Do przerwy padły cztery gole, a podopieczni Rafała Góraka prowadzili 3:1. Kolejny dublet skompletował Eman Marković i wydawało się, że jeśli ktoś pójdzie po zmianie stron po następne trafienia, to dominująca na murawie "GieKSa". Do siatki trafił jednak Bartosz Wolski i... ustalił wynik meczu na 3:2, choć bramek mogło paść znacznie więcej.
Dzięki tej wygranej GKS przesunął się na piąte miejsce w ligowej tabeli, zrównując się punktami z Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze, podłączając się tym samym do walki o mistrzostwo Polski. Motor z kolei ma coraz mniejsze szanse na skuteczną walkę o europejskie puchary, ale logika Ekstraklasy mówi jasno: tu jeszcze nic nie jest stracone z perspektywy piłkarzy Mateusza Stolarskiego.
Nic nie jest stracone także w przypadku warszawskiej Legii, która potrzebowała kolejnych wygranych jak tlenu. W starciu z Zagłębiem Lubin wprawdzie "Wojskowi" nie wyglądali oszałamiająco, ale w 30. minucie otworzyli wynik za sprawą trafienia Rafała Adamskiego, który drasnął piłkę po strzale Kamila Piątkowskiego.
Jak się okazało, więcej bramek już nie padło, a legioniści zainkasowali niezwykle ważne trzy punkty. Kilka tygodni temu bowiem pytaliśmy: "czy Legia się utrzyma?", a dziś możemy pytać: "czy Legia zagra w europejskich pucharach?". Na koncie podopiecznych Marka Papszuna widnieje bowiem 37 oczek, zatem do miejsc pucharowych tracą oni sześć punktów. Zagłębie z kolei musi liczyć na potknięcia Jagiellonii i Górnika, jeśli chce utrzymać się na pozycji wicelidera. Piątkowy wynik sprzyja także liderowi, Lechowi Poznań, który może odskoczyć od reszty stawki, jeśli wygra w Szczecinie z Pogonią.
Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach 29. kolejki:
Zobacz też: Królewski pokazał, co zrobił Śląsk. Prawda wyszła na jaw