Afimico Pululu od dawna wzbudza olbrzymie zainteresowanie na rynku transferowym. Napastnik znalazł się ostatnio na celowniku Panathinaikosu i AEK-u Ateny oraz Olympiakosu Pireus, a także Dynama Kijów. Na tym jednak lista chętnych się nie kończy. O napastnika Jagiellonii ma zabiegać również jeden z tureckich potentatów.
Chodzi o Besiktas Stambuł. Informacje w tej sprawie podał turecki portal haber7.com, powołując się na "Foot Africa". - "Czarne Orły" uważnie obserwują doświadczonego napastnika i mogą rozpocząć oficjalne kroki - czytamy. Turcy przekonywali też, że Besiktas zamierza latem przebudować zespół tak, aby włączyć się do gry o mistrzostwo kraju, a liczby Pululu określili jako "zapierające".
Z drugiej strony w tamtejszych mediach w kontekście transferu do Besiktasu głośno zrobiło się o innym napastniku i to ze znacznie większym nazwiskiem. Jak przekazał "Milliyet", że zarząd klubu zamierza ściągnąć... Romelu Lukaku. Swoją aprobatę miał już nawet wyrazić trener Sergen Yalcin. A czy taki ruch jest w ogóle możliwy?
Zobacz też: Wszystko jasne ws. przyszłości Hansiego Flicka. To spotkanie zadecydowało
Według Turków - tak. Wszystko przez problemy zdrowotne 32-latka. Lukaku stracił sporą część sezonu z powodu kontuzji uda. Rozegrał przez to zaledwie 7 meczów, w których uzbierał 64 minuty. Poza tym ostatnio mocno podpadł działaczom swojego klubu - Napoli. Pojechał bowiem na zgrupowanie reprezentacji Belgii, po czym nie znalazł w jej kadrze z powodu urazu. Mimo to nie stawił się w ośrodku treningowym Napoli na wyraźne wezwanie klubu. W tej sytuacji Włosi mają być skłonni sprzedać go tego lata.
Besiktas chciałby więc wykorzystać okazję. Problemem może okazać się jednak zdrowie doświadczonego napastnika. Klub zamierza monitorować jego sytuację. Jeśli ta będzie niezadowalająca, wzrosłyby szanse na transfer Pululu. O przedłużenie umowy z kongijskim napastnikiem wciąż jednak walczy Jagiellonia Białystok.