Lech Poznań prowadzi w wyścigu o mistrzostwo Polski. Na sześć kolejek przed końcem sezonu Kolejorz ma dwa punkty przewagi nad Zagłębiem Lubin i trzy nad Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze. Niezależnie od końcowego rezultatu rozgrywek, w Poznaniu można spodziewać się sporej rewolucji.
Nie wiadomo wciąż, czy przedłużony zostanie wygasający z końcem sezonu kontrakt z Nielsem Frederiksenem. Duńczyk może odejść z Lecha, nawet jeżeli poprowadzi drużynę do drugiego z rzędu tytułu mistrzowskiego. Pewne jest za to, że zgodę na zagraniczny transfer otrzyma Bartosz Mrozek, który bramki Lecha strzeże od trzech lat.
Jednym z kandydatów do zastąpienia Mrozka jest Rafał Strączek. Były bramkarz Stali Mielec wrócił do Polski po nieudanej przygodzie w Bordeaux, a w GKS-ie Katowice prezentuje bardzo dobrą dyspozycję. W 23 meczach rozegranych w tym sezonie zachował osiem czystych kont. Jego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu, więc Lech może ściągnąć Strączka bez kwoty odstępnego.
Zobacz też: Niemcy czekali na to 63 lata. Przełom! Teraz czas na Polskę?
Mrozek nie jest jedynym bramkarzem Lecha, który najpewniej odejdzie z Poznania. Podobny los czeka Płamena Andrejewa, wypożyczonego z Feyenoordu. Można spodziewać się więc, że Kolejorz zakontraktuje jeszcze jednego golkipera. Jak podają Meczyki, szykuje się duży powrót.
Lech Poznań ma w planach bowiem transfer Mateusza Lisa. 29-latek rozgrywa znakomity sezon w tureckim Goztepe. Zachował aż 15 czystych kont - zdecydowanie najwięcej w lidze. Postawa polskiego bramkarza sprawiła, że Goztepe wciąż jest w grze o występ w europejskich pucharach.
Lis długo szkolił się w akademii Kolejorza, ale nie doczekał się debiutu w pierwszej drużynie. Z Poznania trafił do Wisły Kraków. Potem grał za granicą. Po sezonie w Altay przeszedł do Southampton, skąd był wypożyczany do Troyes i Goztepe. Po udanym sezonie 2023/24 Turcy wykupili go, podpisując umowę do 2027 roku.
Dzięki swojej świetnej grze Mateusz Lis był jednym z kandydatów do otrzymania powołania do kadry na marcowe baraże. Ostatecznie Jan Urban nie postawił na kluczowego zawodnika Goztepe. Czy z Ekstraklasy Lis miałby bliżej do debiutu w seniorskiej reprezentacji Polski?