Boniek o Jakubasie: "Takich rzeczy nie można mówić!"

Do meczu Motoru Lublin z Lechem Poznań pozostało kilkanaście dni, ale wciąż nie wiadomo, czy to spotkanie w ogóle się odbędzie. Właściciel lubelskiego klubu Zbigniew Jakubas domaga się wymiany murawy na stadionie. To jest niemożliwe w najbliższym czasie, biznesmen zagroził więc oddaniem walkowera. To nie spodobało się byłemu prezesowi PZPN-u. Zbigniew Boniek stanowczo skrytykował to zachowanie.
Zbigniew Boniek
Screen YouTube Prawda Futbolu

Niedługo po zremisowanym 1:1 meczu z Rakowem Częstochowa władze Motoru Lublin poinformowały o wstrzymaniu sprzedaży biletów na następne domowe spotkanie drużyny. Na początku maja podopieczni Mateusza Stolarskiego mają zmierzyć się z Lechem Poznań - ale czy do tego pojedynku dojdzie? Kością niezgody między Motorem a lubelskim MOSiR-em jest stan murawy na Arenie Lublin. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski zaskoczył Igę Świątek. "Nie zdawała sobie sprawy"

Stadion został oddany do użytku w 2014 roku, a murawa wymieniana była raz - w 2019 roku. - Dzisiaj Lublin ma moim zdaniem chyba najgorsze boisko w Ekstraklasie, taka jest brutalna prawda. (...) Jeżeli płyta nie zostanie wymieniona to piłkarze nie wyjdą na mecz z Lechem. Wtedy uprzedzimy Lecha, że poddajemy mecz walkowerem, bo podobno nie jest to takie łatwe, żeby zagrać w innym mieście - zapowiada Zbigniew Jakubas, właściciel klubu. 

Mecz Motor - Lech pod znakiem zapytania

Jak przekazuje Katarzyna Łepek-Gaweł z MOSiR-u, do wymiany murawy w najbliższym czasie nie dojdzie. - Procedura wymaga ogłoszenia postępowania w trybie ustawy "Prawo zamówień publicznych". Terminy ustawowe, które są restrykcyjne sprawiają, że przeprowadzenie całej procedury wraz z realizacją prac w tak krótkim czasie (do 2 maja) jest niemożliwe - informuje. Jej zdaniem, stan boiska poprawia się i wystarczy kontynuować zabiegi regeneracyjne.

Zobacz też: Niemcy czekali na to 63 lata. Przełom! Teraz czas na Polskę?

Zachowanie Zbigniewa Jakubasa krytykuje Zbigniew Boniek. - Stawianie tak sprawy jest dla mnie trochę dziwne - stwierdził były prezes PZPN-u w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu. - Są dwa tygodnie do meczu, można o trawę zadbać, można ją naświetlać, można podlewać, można skosić i będzie zupełnie inne boisko za dwa tygodnie. 

Boniek do Jakubasa: "Co to w ogóle znaczy?"

Boniek przytoczył przykład innego klubu, który ostatnio przeprowadził taki zabieg. - Widzew chciał zmienić murawę, a procedury miasta to nie są procedury ludzi prywatnych. To są przetargi i tak dalej. Pan Dobrzycki wziął, powiedział "Ja to kupię" i zrobił to, co trzeba. Jeżeli w Lublinie stadion jest miejski, to trzy razy szybciej byłoby, żeby klub wymienił murawę, a potem dogadał się z władzami miasta, jaki będzie proces oddania im za to pieniędzy. Czy w formie sponsoringu, czy obniżając koszty użytkowania obiektu... - argumentował Boniek.

Były prezes PZPN-u zwrócił się też bezpośrednio do Zbigniewa Jakubasa. - Natomiast mówienie, że nie będę grał z Lechem Poznań... To jest w ogóle... Co to w ogóle znaczy, że "nie będę grał z Lechem Poznań"? Panie Zbyszku, no nie można takich rzeczy mówić! Trzy dni temu przez telefon rozmawialiśmy z panem Zbyszkiem i wydaje mi się, że takich rzeczy nie można mówić  - wypalił Boniek.

Następne dwa mecze Motor rozgrywa na wyjeździe - odpowiednio z GKS-em Katowice i Widzewem Łódź. Spotkanie Motor Lublin - Lech Poznań w ramach 32. kolejki Ekstraklasy zaplanowane jest na 2 maja o 20:15.

Więcej o: