Sobotnie starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze zapowiadało się - przynajmniej w teorii - na najciekawsze. Gospodarze, choć rundę wiosenną pod wodzą nowego szkoleniowca Marka Papszuna rozpoczęli od porażki z Koroną Kielce przed własną publicznością, to w kolejnych ośmiu spotkaniach zanotowali trzy zwycięstwa i pięć remisów. To pozwoliło im się wydostać ze strefy spadkowej.
W sobotni wieczór na stadion przy Łazienkowskiej przybyli piłkarze Górnika Zabrze. Podopieczni Michala Gasparika "uskrzydleni" awansem do finału Pucharu Polski po pokonaniu Zawiszy Bydgoszcz w półfinale rozgrywek 1:0 chcieli wywieźć ze stolicy pełną pulę, która pozwoliłaby im zrównać się punktowo z liderującym Lechem Poznań. "Kolejorz" swoje spotkanie rozegra w niedzielę 12 kwietnia z GKS-em Katowice.
Pojedynek Legii i Górnika został poprzedzony przez wzruszające obrazki na stadionie. Gospodarze przygotowali pożegnanie Jacka Magiery, który zmarł nagle w piątek 10 kwietnia. Jak wyglądało to pożegnanie? Więcej przeczytacie na łamach "Sport.pl": Na stadionie zapadła cisza. Tak kibice Legii pożegnali Jacka Magierę.
Niedługo przed pierwszym gwizdkiem "Wojskowi" ogłosili, iż pomocnik Wahan Biczachczjan z powodu urazu mięśnia czworogłowego nie zagra już w tym sezonie: Złe wieści dla Legii. Koniec sezonu dla jednego z piłkarzy.
Pierwszą dobrą okazję na zdobycie bramki mieli podopieczni Papszuna. W 24. minucie dośrodkowanie Kuna wykończył strzałem głową Adamski, lecz futbolówka minęła bramkę nad poprzeczką. Niespełna kwadrans później Górnik miał swoją pierwszą dogodną okazję. Sacek posłał piłkę z prawego skrzydła w pole karne, ale uderzenie głową Zmrzlyego także przefrunęło nad bramką. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Żadna z drużyn nie zdołała oddać celnego strzału na bramkę drużyny przeciwnej.
W drugiej połowie na poważne zagrożenie czekaliśmy do 80. minuty. Wówczas we własnym polu karnym ręką zagrał Rafał Janicki. Sędzia przeanalizował sytuację na VAR i zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego dla gospodarzy. Tę okazję na gola pewnie zamienił Rafał Augustyniak, posyłając futbolówkę pod poprzeczkę, nie do obrony.
W ostatnich minutach Górnik próbował odrobić stratę. Najbliżej tego był Rakoczy, który kapitalnie uderzył na bramkę Hindricha, ale rumuński bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Co się odwlecze to nie uciecze. Rakoczy znakomicie dośrodkował z narożnika wprost na głowę Pawła Bochniewicza, który uderzeniem po długim narożniku dał wyrównanie Zabrzanom.
W piątkowych starciach Wisła Płock pokonała Lechię Gdańsk 1:0, a Korona Kielce zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1. W sobotę zarówno Widzew Łódź, jak i Zagłębie Lubin wygrały swoje spotkania w stosunku 1:0. Łodzianie pokonali Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, zaś Lubinianie Radomiaka.
W niedzielnych spotkaniach Cracovia podejmie Arkę Gdynia (godz. 12:15). W Lublinie Motor zmierzy się z Rakowem Częstochowa (godz. 14:45), zaś w ostatnim meczu tego dnia lider Lech Poznań zagra u siebie z GKS-em Katowice (godz. 17:30). 28. kolejkę spotkań zakończy poniedziałkowy mecz pomiędzy Piastem Gliwice a Pogonią Szczecin (godz. 19:00). Do końca rozgrywek pozostało sześć kolejek. Rywalizacja o tytuł mistrzowski zapowiada się pasjonująco.