Rodrigo Zalazar przed sezonem 2019/20 został piłkarzem Korony Kielce. Wtedy 19-letni pomocnik trafił do stolicy województwa świętokrzyskiego na zasadzie wypożyczenia z Eintrachtu Frankfurt. Oczekiwania były wysokie, ale Urugwajczyk w Kielcach się zupełnie nie sprawdził.
Korona pożegnała się z Zalazarem w kwietniu 2020 roku. Nie odpowiedział bowiem na wezwanie do stawienia się w klubie w celu wznowienia treningów po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Pożegnanie odbyło się bez żalu - w końcu Urugwajczyk grał nieźle, ale jedynie w trzecioligowych rezerwach. W pierwszej drużynie zanotował łącznie dziewięć występów - ani jednego w pełnym wymiarze czasowym.
Zalazar po nieudanym pobycie w Koronie trafił do St. Pauli. Tam jego kariera nabrała rozpędu. W 2. Bundeslidze rozegrał bardzo dobry sezon, zdobywając 6 bramek i notując 6 asyst. W kolejnym sezonie reprezentował barwy Schalke, walnie przyczyniając się do awansu klubu do elity. Przygoda w Bundeslidze trwała jednak tylko sezon. Schalke spadło, ale Urugwajczyk zapracował na transfer do Portugalii.
Zobacz też: Brak mundialu zmienia wszystko. Co teraz naprawdę czeka kadrę Jana Urbana
Od trzech lat Zalazar jest piłkarzem Bragi, w której rozegrał już 120 spotkań. Co więcej, pomocnik wciąż jest skuteczny. W pierwszych dwóch sezonach notował całkiem niezłe statystyki, co przekonało Marcelo Bielsę do powołania go do reprezentacji. Debiut przypadł na mecz z Paragwajem w czerwcu 2025 roku, a do dziś zanotował już sześć występów w narodowych barwach.
Zalazar w bieżącym sezonie spisuje się wręcz rewelacyjnie. 15 ligowych bramek plasuje go na czwartym miejscu w klasyfikacji strzelców. 26-latek świetnie spisuje się też w Lidze Europy - sześć trafień pomogło Bradze awansować do ćwierćfinału tych rozgrywek. We wszystkich rozgrywkach strzelił 22 gole, dokładając siedem asyst.
W styczniu zeszłego roku Zalazar miał odejść z Bragi do Zenita St. Petersburg za 20 milionów euro. Brak gwarancji finansowych sprawił, że do transferu nie doszło. Braga nie zarobiła kokosów, ale zyskała sportowo - dzięki temu, teraz może liczyć na większe zyski. Już teraz Transfermarkt wycenia go na 22 miliony euro, a jak podaje portugalski Record, cenę może wywindować gra 26-latka na mundialu. Zalazar wydaje się bowiem pewniakiem w składzie reprezentacji Urugwaju.
Braga do samego końca będzie walczyć o miejsce w europejskich pucharach. Obecnie zajmuje czwarte miejsce w tabeli ligi portugalskiej, wyprzedzając Famalicao o dwa, a Gil Vicente o cztery punkty.