Mimo że Lech Poznań jest na najlepszej drodze, by drugi raz z rzędu zdobyć mistrzostwo Polski, to nie wiadomo, czy w kolejnym sezonie jego trenerem będzie Niels Frederiksen. Umowa Duńczyka z klubem wygasa z końcem czerwca i nie wiadomo, czy zostanie przedłużona.
W serwisach społecznościowych nie brakuje plotek na temat przyszłości szkoleniowca. Część sugeruje, że to klub nie jest przekonany co do nowej umowy dla niego, inni spekulują, że Frederiksen może liczyć na propozycje z silniejszych klubów.
Sam zainteresowany zabrał głos w temacie podczas piątkowej konferencji prasowej przed niedzielnym meczem z GKS Katowice. - Uważam, że są ważniejsze sprawy. W serwisach społecznościowych często pojawiają się plotki, które czasami są głupie. Nie ma sensu poświęcać im za dużo czasu - mówił Duńczyk, cytowany przez portal weszlo.com.
- Wydaje mi się, że dla części ludzi przedłużenie kontraktu z trenerem to tylko kwestia tego, czego chce klub. Ale żeby podpisać umowę potrzebne są dwie strony, chodzi więc także o to, co chce zrobić trener. Tak, jak wskazał już klub, prowadzimy rozmowy. Z mojej perspektywy, nie podjąłem jeszcze decyzji w sprawie mojej przyszłości. Być może zostanę, być może odejdę, oba scenariusze są możliwe. Teraz najważniejsze jest, by zakończyć sezon w dobrym stylu. Walczymy o mistrzostwo, chcemy wygrać je drugi raz z rzędu. Coś takiego nie udało nam się od ponad trzydziestu lat. Następnie zdecydujemy, co dalej. Mogę zapewnić, że sprawa wyjaśni się, zanim rozpocznie się nowy sezon - dodał.
Frederiksen odniósł się również do plotek łączących do z reprezentacją Danii. Przyszłość obecnego selekcjonera - Briana Riemera - stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak Duńczycy przegrali finał baraży z Czechami i nie awansowali na mistrzostwa świata.
- Nie sądzę, by miało się to wydarzyć, ponieważ reprezentacja Danii ma bardzo dobrego trenera, który ma długi kontrakt. Ale trzeba brać pod uwagę wszystkie opcje. Z pewnością jest to coś, co trzeba będzie uwzględnić w rozmowach kontraktowych przed jego ewentualnym podpisaniem. Nie dotyczy to tylko drużyny narodowej, ale też innych klubów - powiedział Frederiksen.
– W kontrakcie można zawrzeć odpowiednie warunki, w innym przypadku zawsze byłaby możliwość wykupienia trenera z klubu za odpowiednią kwotę. Przyjdzie czas na to, by omówić wszystkie warianty, zanim potencjalnie przedłużę umowę z Lechem. To ważne, by ustalić pewne ramy, aby w takim przypadku wszystko było jasne. Zdaję sobie sprawę, że interesem klubu nie jest, by trener odchodził z dnia na dzień, z kolei trener chciałby mieć pewną swobodę w przypadku pojawienia się konkretnej opcji. To wszystko należy omówić i ustalić przed podpisaniem umowy - podsumował.