Kosztował Widzew ponad 5 mln euro, zapadł się pod ziemię. "Vuković jest bezwzględny"

Od blisko trzech tygodni Osman Bukari nie trenuje z Widzewem Łódź. Ghańczyk był zmuszony opuścić Polskę, a sprawy związane z otrzymaniem wizy, przedłużyły się. Według portalu Weszło, 10 kwietnia Bukari ma wrócić do treningów z klubem. W wielu kwestiach nie będzie taryfy ulgowej.
Osman Bukari
Screen - Widzew TV

Widzew Łódź od lata przeprowadził mnóstwo transferów. Bohaterem jednej z najgłośniejszych transakcji był Osman Bukari. Piłkarz z Ghany przeszedł do czterokrotnego mistrza Polski z amerykańskiego Austin za kwotę ponad 5 mln euro. To rekord Ekstraklasy. O ile suma zrobiła spore wrażenie, o tyle gra samego zainteresowanego nie wywołuje pozytywnych emocji. Bukari od momentu przejścia do Widzewa rozegrał tylko pięć spotkań. Gdy drużynę przejął Aleksandar Vuković, to 27-latek ani razu nie pojawił się na boisku.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Bukari wróci z opóźnieniem. "Vuković jest bezwzględny"

Od czasu spotkania z Górnikiem Zabrze (22 marca) skrzydłowego Widzewa nie było w Polsce. Wyjechał z kraju do Nigerii, by załatwić sprawy związane z uzyskaniem wizy pracowniczej. Wszystko jednak znacząco się przedłużyło. Bukari miał wrócić do Polski w minioną środę, ale to się nie stało, o czym poinformował Andrzej Klemba. 

Portal Weszło przekazał z kolei, że Bukari ma wznowić treningi z Widzewem w piątek (10 kwietnia). Wątpliwe, by znalazł się w kadrze meczowej na sobotni mecz z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Vuković już wcześniej - po pojedynku z Lechem Poznań - dawał do zrozumienia, że wyżej stawia innych zawodników. Podkreślił wówczas, że Bukari będzie miał szansę się wykazać, ale sam piłkarz ewidentnie sobie nie pomaga.

"Trener Aleksandar Vuković jest w tej sprawie bezwzględny. Zanim Bukari w ogóle pomyśli o grze, musi najpierw wrócić do Polski i odbudować formę po tygodniach bez treningów z zespołem" - pisze "Dziennik Łódzki", opisujący całą sprawę. 

Bukari okaże się niewypałem?

Bukari jest związany z Widzewem umową do 30 czerwca 2030 roku. Na ten moment to kandydat do największego niewypału transferowego w Ekstraklasie. 

Trudno powiedzieć, kiedy zawodnik z Ghany otrzyma szansę na grę. Tymczasem przed Widzewem ostatnie kolejki na to, by wydostać się ze strefy spadkowej. Obecnie Łodzianie plasują się w tabeli na siedemnastej pozycji z dorobkiem 30 punktów. Tracą trzy "oczka" do Legii Warszawa, która znajduje się na bezpiecznym miejscu.

Więcej o: