Polskich kibiców elektryzował pojedynek między dwoma znakomitymi bramkarzami - Wojciechem Szczęsnym i Łukaszem Fabiańskim. Po latach dominacji tej dwójki, między słupkami reprezentacji nastąpiło bezkrólewie. W ostatnim czasie dostępu do bramki strzegli Łukasz Skorupski, Bartłomiej Drągowski oraz Kamil Grabara.
Żaden z nich jednak nie daje takiej pewności, co Szczęsny czy Fabiański. Zdaniem wielu, na szansę zasługuje Mateusz Kochalski, który z Karabachem wywalczył awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Jeszcze inne zdanie ma Robert Podoliński, który postawiłby na byłego klubowego kolegę Kochalskiego.
Chodzi o Bartosza Mrozka. - Bramkarza dobrze oceniasz wtedy, jak reaguje w trudnym momencie. Pamiętam, że rozmawialiśmy, który bramkarz na Szwecję. Powiedziałem, że wcale bym się nie obraził, gdyby wystąpił Mrozek. Podtrzymuję. To jest bramkarz na poziomie Kamila Grabary i Bartłomieja Drągowskiego - stwierdził Podoliński, podkreślając formę bramkarza Lecha.
Zobacz też: Jan Ziółkowski może odejść z AS Romy! Klub Premier League chce Polaka. Ujawniamy
Miesiąc temu przekazywaliśmy informacje, że Mrozek otrzymał zielone światło na zagraniczny transfer. Były trener, a obecnie ekspert telewizyjny uważa, że 26-latek swoją postawą w ostatnich sezonach zasłużył na taki ruch. - Chciałbym, żeby trafił do dużego klubu, bo wszystko tam na pokładzie działa - powiedział Podoliński.
Bartosz Mrozek ma znikome doświadczenie w kadrze. Owszem, regularnie pojawia się na zgrupowaniach reprezentacji Polski, ale głównie w roli "czwartego bramkarza", dzięki któremu łatwiej przeprowadza się treningi. Przed laty bronił w reprezentacjach młodzieżowych, od U15 do U20. Swój ostatni występ w narodowych barwach zanotował w listopadzie 2019 roku.
Swój debiut w Ekstraklasie Mrozek zaliczył w barwach Stali Mielec pod koniec sezonu 2021/22. Od tej pory rozegrał 128 meczów dla Stali i Lecha, w których zachował czyste konto 45 razy. Na początku sezonu 2023/24 został podstawowym bramkarzem Kolejorza. W bieżących rozgrywkach wystąpił w każdym z 27 spotkań. Stracił 37 bramek, osiem razy schodził z boiska niepokonany.