Legia Warszawa czekała 253 dni na pierwszą wyjazdową wygraną w Ekstraklasie od 27 lipca 2025 roku. Nie było to łatwe, bo Wojskowi mierzyli się z Pogonią Szczecin, która przed 27. kolejką była najlepszym zespołem Ekstraklasy, jeżeli chodzi o mecze rozgrywane u siebie. Ostatecznie ten mecz zakończył się wynikiem 2:0, a dublet ustrzelił Mileta Rajović.
Dzięki temu zwycięstwu Legia Warszawa znów ma trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, do której po tym spotkaniu znacząco zbliżyła się Pogoń. Aktualnie plasuje się na 14. miejscu z dorobkiem 34 pkt. Portowcy mają tylko cztery "oczka" przewagi nad szesnastym Widzewem Łódź.
To, co się dzieje w tym sezonie z Pogonią Szczecin rozwścieczyło wszystkich, od kibiców przez właściciela klubu Alexa Haditaghiego, który zabrał głos w serwisie X. "Nasi kibice mają pełne prawo być wściekli i rozczarowani. To, co ten klub piłkarski zaprezentował w meczu o tak dużym znaczeniu, było niedopuszczalnym poziomem, jaki musi reprezentować Pogoń Szczecin. Niektóre decyzje transferowe, wysiłek na boisku i decyzje trenerów oraz ogólne przygotowanie do tak ważnego meczu po prostu nie były dobre. Ta porażka jest winą nas wszystkich i nie zostanie zignorowana" - zaczął.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ekstraklasy. Świetne wieści dla Legii
"Te barwy są zbyt ważne, ten klub jest zbyt duży, a kibice Pogoni zasługują na o wiele więcej niż to, co otrzymali. W takie dni słowa są bezwartościowe. Odpowiedzialność ma znaczenie. Standardy mają znaczenie. Odwaga ma znaczenie. Przygotowanie ma znaczenie. Zbyt wiele z tych rzeczy brakowało" - kontynuował.
"Potrzebujemy o wiele więcej od trenera, jego sztabu, zawodników i zarządu. Nikt nie powinien uchylać się od krytyki i nikt nie powinien uważać, że jest to akceptowalne dla kibiców i właścicieli!" - zakończył.
Trenerem Pogoni Szczecin jest Thomas Thomasberg, który objął to stanowisko 30 września 2025 roku. Wcześniej klub współpracował z Tomaszem Grzegorczykiem przez 13 dni (17-30 września). W tym czasie Portowcy rozegrali dwa spotkania, w których przegrali.