Sześć goli w meczu Ekstraklasy! Było 3:0 i się zaczęło

Aż 105 goli - tyle bramek padło we wszystkich meczach Lechii Gdańsk w tym sezonie Ekstraklasy. W poniedziałkowy wieczór Gdańszczanie, w meczu pełnym emocji, pokonali Koronę Kielce 4:2. John Carver może świętować, bowiem Lechia goni zespoły walczące o awans do europejskich pucharów.
Mecz Lechia - Korona
screen

W Poniedziałek Wielkanocny kibice Ekstraklasy nie narzekali na nudę. Najpierw Bruk-Bet Termalica Nieciecza wygrała z Piastem Gliwice (3:2), następnie Radomiak Radom zremisował z Motorem Lublin (1:1), a później Pogoń Szczecin przegrała z Legią Warszawa (0:2). Zakończenie dnia z ligową piłką zaplanowano w Gdańsku. Lechia podejmowała Koronę.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Pięć goli w Gdańsku. Lechia goni europejskie puchary

To zestaw, który mógł być zapowiedzią ciekawego starcia. Gdańszczanie w tym sezonie mogą się pochwalić najlepszą ofensywą i najgorszą defensywą ligi, a Kielczanie przed przerwą na kadrę rozbili Arkę Gdynia aż 3:0.

Od początku poniedziałkowego meczu dominowała jednak jedna drużyna i była nią Lechia. Już w pierwszej minucie bliski gola był Aleksandar Ćirković, którego zatrzymał Xavier Dziekoński. Chwilę później z bliskiej odległości - pod drugą bramką - pomylił się Wiktor Długosz. To była jedyna akcja Kielczan, która przyniosła zagrożenie pod polem karnym Paulsena.

W ósmej minucie bezpośrednio z rzutu rożnego gola zdobył Aleksandar Ćirković, ale sędzia dopatrzył się faulu Tomasa Bobcka na Dziekońskim. Nieuznana bramka nie zraziła Lechii, która kontynuowała aktywną grę i konsekwentnie pracowała na to, by objąć prowadzenie. W 13. minucie Dziekoński zatrzymał jeszcze Bobcka, ale sześć minut później był bezradny. Ćirković wykończył szybką kontrę i wykorzystał podanie od najlepszego strzelca Lechii.

W 25. minucie wydawało się, że Bobcek zmarnował sytuację, której nie miał prawa zmarnować. Z bardzo bliska nie trafił do siatki bramki Korony. Analiza VAR wykazała jednak, że podczas oddawania strzału nie był na spalonym, za to był faulowany. Werdykt sędziego Tomasza Kwiatkowskiego był oczywisty: rzut karny dla Lechii i czerwona kartka dla stopera Korony Konstantinosa Sotiriou. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł sam poszkodowany i podwyższył wynik.

Do końca pierwszej połowy piłka jeszcze raz znalazła drogę do siatki. Znów trafił Bobcek, w momencie oddawania strzału głową był na spalonym. Bliski znalezienia drogi do bramki był też Iwan Żelizko - strzał Ukraińca z rzutu wolnego odbił jednak Dziekoński.

Po zmianie stron szybko mogły paść dwa kolejne gole - najpierw piłkę po strzale Rifeta Kapicia sprzed linii bramkowej wybijał Konrad Matuszewski, a następnie - w końcu pod drugą bramką - zameldowała się Korona. Uderzenie Mariusza Stępińskiego z bliska obronił Alex Paulsen.

W 59. minucie Lechia dopięła swego i podwyższyła wynik na 3:0. Z gola cieszył się Kapić, który ze stoickim spokojem położył obrońcę w polu karnym i nie dał szans Dziekońskiemu.

W 77. minucie Korona stanęła przed szansą na zmniejszenie strat. Dawid Kurminowski faulował w polu karnym Pau Restę i sędzia podyktował drugi w tym meczu rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się Dawid Błanik. Chwilę później w dogodnej sytuacji pomylił się Marcin Cebula.

W 82. minucie świętował Pau Resta, ale jego radość nie trwała długo - sędzia bowiem początkowo nie uznał gola hiszpańskiego stopera. Do akcji wkroczył VAR i Tomasz Kwiatkowski stwierdził, że trafienie stopera jest prawidłowe.

Lechia po stracie dwóch goli sama mogła podwyższyć wynik, ale strzał Ćirkovicia obronił Dziekoński. W doliczonym czasie gry decydujący gospodarze zadali decydujący cios. Dawid Kurminowski odkupił winy i ustalił wynik na 4:2.

W następnej kolejce Lechia Gdańsk pojedzie do Płocka na mecz z Wisłą (10 kwietnia, 18:00), zaś Korona Kielce tego samego dnia podejmie na własnym stadionie Jagiellonię Białystok (10 kwietnia, 20:30). 

  • Lechia Gdańsk 4:2 Korona Kielce (2:0)
  • Gole: Aleksandar Ćirković' 19, Tomas Bobcek' 29k, Rifet Kapić' 59, Dawid Kurminowski' 90+3 - Dawid Błanik' 78k, Pau Resta' 83
  • Lechia: Paulsen (gk) - Wójtowicz (46' Kłudka), Diaczuk, Rodin, Wojtko - Kapić (k) (90+4' Pllana), Żelizko - Mena (46' Neugebauer), Sezonienko (75' Wjunnyk), Ćirković - Bobcek (62' Kurminowski)
  • trener: John Carver
  • Korona: Dziekoński (gk) - Rubezić, Sotiriou, Resta - Długosz (67' Zwoźny), Remacle (67' Gustafson), Svetlin, Pięczek (88' Hańcko) - Davidović, Stępiński (67' Cebula), Błanik (k)
  • trener: Jacek Zieliński
  • Polsat Plus Arena, Gdańsk
  • sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
  • żółte kartki: Tomasz Wójtowicz, Camilo Mena - Dawid Kurminowski
  • czerwona kartka: Konstantinos Sotiriou' 27 (za faul)
Więcej o: