Karol Czubak jest w tym sezonie w bardzo dobrej formie. Przypomnijmy, że w przeszłości napastnik grał m.in. w Arce Gdynia. To z Trójmiasta przeniósł się w styczniu 2025 roku do belgijskiego Kortrijk, ale spadł z nim z najwyższej klasy rozgrywkowej, po czym wrócił do Polski. Podpisał kontrakt z Motorem Lublin i na pewno sam zawodnik, ale również działacze, tego nie żałują.
Przed poniedziałkowym pojedynkiem Motoru z Radomiakiem Radom Czubak miał na swoim koncie 14 trafień w PKO Ekstraklasie. W potyczce z Radomiakiem wpisał się na listę strzelców w 21. minucie. Asystował mu Sergi Samper. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Czubak natomiast pod dwoma względami zapisał się w historii PKO Ekstraklasy. Jest pierwszym Polakiem od sezonu 2021/22, który w jednych rozgrywkach zanotował co najmniej 15 goli. Wówczas dokonał tego Karol Angielski (18 bramek).
Druga sprawa robi jeszcze większe wrażenie. Czubak to pierwszy Polak z 15 bramkami w debiutanckim sezonie w Ekstraklasie od czasów Grzegorza Piechny (2005/06). Wówczas Piechna zakończył kampanię z 21 trafieniami i został królem strzelców. Napastnik Motoru z kolei także ma nadzieję na to trofeum. Obecnie prowadzi w zestawieniu, bo prześcignął Tomasa Bobcka z Lechii Gdańsk.
Kibice i dziennikarze wielokrotnie sugerowali, że Czubak powinien otrzymać od Jana Urbana powołanie do reprezentacji Polski. Takie głosy nie dziwią, ponieważ nie mamy wielu dobrych napastników. Selekcjoner jednak na ten moment nie zamierza zapraszać 26-latka na zgrupowanie.
Czubak natomiast ma już jedno istotne indywidualne trofeum na koncie. W sezonie 2022/23 został królem strzelców I ligi z dorobkiem 21 goli.