Wygrali pierwszy mecz w tym roku w Ekstraklasie! "Takie gole padają od święta"

Granie na boiskach Ekstraklasy w lany poniedziałek rozpoczynaliśmy w Niecieczy, gdzie doszło do starcia Bruk-Bet Termaliki z Piastem Gliwice. Gospodarze zwyciężyli 3:2, a ozdobą meczu było trafienie Damiana Hilbrychta. "Takie gole padają tylko od święta!" - zachwycał się komentujący to spotkanie na antenie Canal+Sport Kamil Kania.
Gol Damiana Hilbrychta w meczu Bruk-Bet Termalica - Piast Gliwice
Screenshot: Canal+Sport

Choć szanse Bruk-Bet Termaliki na utrzymanie się w Ekstraklasie są coraz mniejsze, to wciąż nie zerowe. W 27. kolejce Niecieczanie mierzyli się przed własną publicznością z Piastem Gliwice i mieli jeden cel - doskoczyć na pięć oczek do bezpiecznej strefy, przynajmniej przed meczami z udziałem Legii Warszawa i Arki Gdynia.

Zobacz wideo Kosecki: Nie było słabego punktu w meczu ze Szwecją!

Gliwiczanie jednak nie zamierzali odpuszczać beniaminkowi. Podopieczni Daniela Myśliwca wprawdzie grają w kratkę w rundzie wiosennej, ale w ostatnich tygodniach pokonali Jagiellonię Białystok 2:1 i Radomiaka Radom 3:1. Lany poniedziałek w Niecieczy zapowiadał się zatem na idealną okazję do tego, by kontynuować pięcie się w górę tabeli.

Piast grał w piłkę, ale to Bruk-Bet strzelał gole. Jak trwoga, to do kapitana!

I faktycznie - to goście przeważali od początku meczu, choć brakowało konkretów. Jedyną ciekawą sytuację miał Hugo Vallejo, jednak jego mocny strzał, kierowany na bliższy słupek, trafił w boczną siatkę. A skoro Piast nie był konkretny, to piłkarze Marcina Brosza stwierdzili, że pora to wykorzystać. W 11. minucie po faulu Jakuba Lewickiego na Kamilu Zapolniku sędzia Damian Kos był zmuszony podejść do monitora VAR.

Ostatecznie podyktował jedenastkę i ukarał obrońcę Piasta żółtą kartką. Do piłki podszedł Jesus Jimenez i, bez najmniejszych problemów, lekkim uderzeniem po ziemi w środek bramki, pokonał Karola Szymańskiego. Hiszpan zdobył już swoją piątą bramkę w tym sezonie Ekstraklasy.

Gol ten podziałał na oba zespoły. W 21. minucie strzał z dystansu oddał Grzegorz Tomasiewicz, ale Adrian Chovan, choć z problemami, wyłapał piłkę. Minutę później byliśmy już pod drugą bramką - Igor Strzałek uderzył zza pola karnego z nieprzyjemną rotacją, jednak Szymański sparował ten strzał do boku.

27. minuta przyniosła sytuacyjne uderzenie Patryka Dziczka z powietrza. Piłka jednak odbiła się jedynie od poprzeczki bramki gospodarzy, a Chovan łagodnie uśmiechnął się w kierunku kolegów z zespołu. Dziczek pozostawał aktywny i cztery minuty później ponownie spróbował zaskoczyć słowackiego golkipera Bruk-Betu, ale ten ponownie był na posterunku.

Nieskuteczność Gliwiczan po raz kolejny wykorzystali Niecieczanie. W 42. minucie po długim zagraniu z linii obrony gospodarzy wydawało się, że Hugo Vallejo bez problemu opanuje sytuację. Hiszpan jednak zagrał niedokładnie do jednego z kolegów, co wykorzystał Kamil Zapolnik. Kapitan Termaliki minął Szymańskiego, a następnie wpakował piłkę do pustej bramki, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 2:0 i ustalając wynik do przerwy.

Genialny gol Hilbrychta! Wybił gościom z głów myśli o remisie

Po zmianie stron na murawie nie było już tego, który zawalił drugiego gola. W miejsce Vallejo trener Myśliwiec wpuścił Leandro Sancę, a trener Brosz postanowił zmienić Miłosza Matysika i dać szansę gry Gabrielowi Isikowi. Niemiecki stoper przed przerwą na kadrę strzelił gola przeciwko Lechowi Poznań, ale teraz miał za zadanie pomóc w utrzymaniu korzystnego wyniku.

Od początku drugiej części spotkania czuć było, że Piast chce jak najszybciej złapać kontakt. W 53. minucie bliski trafienia był Gierman Barkouski, lecz nie dość, że przegrał pojedynek sam na sam z Chovanem, to jeszcze został złapany na ofsajdzie. Kilka minut później Białorusin oddał strzał z dystansu, ale raz jeszcze górą był bramkarz gospodarzy. To była ostatnia szansa Barkouskiego, którego zmienił Adrian Dalmau.

Scenariusz tego meczu wciąż był taki sam - Gliwiczanie przeważali na boisku, a Bruk-Bet zagrażał z zaskoczenia. W 64. minucie uderzenie z lewej strony pola karnego z powietrza posłał Damian Hilbrycht, ale piłka odbiła się tylko od słupka bramki Szymańskiego.

Sześć minut później goście w końcu dopięli swego. Po dośrodkowaniu Michała Chrapka z rzutu rożnego piłkę zgrał Igor Drapiński, a do siatki strzałem głową z najbliższej odległości trafił Dalmau. Hiszpan zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie i po raz drugi przeciwko Bruk-Betowi. Co ciekawe, na jesień także było to trafienie kontaktowe.

Piłkarze trenera Myśliwca nie cieszyli się z gola zbyt długo. W 73. minucie wszyscy kibice zgromadzeni na stadionie w Niecieczy, a także ci przed telewizorami, złapali się za głowy. Damian Hilbrycht bowiem strzelił nieprawdopodobnego gola bezpośrednio z rzutu rożnego, wkręcając piłkę za kołnierz Szymańskiego.

"Takie gole padają tylko od święta!" - zachwycał się komentujący to spotkanie na antenie Canal+Sport Kamil Kania. "My się tutaj łapiemy za głowę, oglądając powtórkę!" - wtórował mu Michał Trela.

Na tym jednak strzelanie w słoneczne popołudnie w Niecieczy się nie zakończyło. 82. minuta piłkę w pobliże pola karnego zagrał Sanca, futbolówkę podbił Dziczek, a po zamieszaniu w polu karnym i odbitce od Macieja Ambrosiewicza do siatki trafił Juande Rivas. Końcówka zapowiadała się niezwykle emocjonująco!

Po chwili swoich sił strzałem przewrotką próbował Dalmau, ale na posterunku był Chovan. Goście nacierali, ale to Niecieczanie byli najbliżej zadania decydującego ciosu. Wybicie Szymańskiego zablokował Ivan Durdov, a po chwili strzelił gola, ale okazało się, że napastnik gospodarzy zagrał ręką. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a w ostatniej akcji drugą żółtą kartkę za faul taktyczny obejrzał Ivan Lima.

Bruk-Bet Termalica wciąż zajmuje ostatnie, 18. miejsce w ligowej tabeli. Zwycięstwo nad Piastem pozwoliło jednak podopiecznym Marcina Brosza na zbliżenie się do bezpiecznej strefy na pięć oczek. Sęk w tym, że w poniedziałek i wtorek swoje mecze rozegrają Legia Warszawa i Arka Gdynia, więc niebawem strata Niecieczan znów może wynosić osiem punktów.

Gliwiczanie z kolei mają na swoim koncie 35 punktów i mogą zostać w tej kolejce przeskoczeni przez Lechię Gdańsk, Pogoń Szczecin i Radomiaka Radom. Nad strefą spadkową podopieczni Daniela Myśliwca mają zaledwie pięć oczek przewagi.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:2 Piast Gliwice (15' Jimenez, 42' Zapolnik, 73' Hilbrycht - 69' Dalmau, 82' Rivas)

  • Bruk-Bet: Chovan - Matysik (46. Isik), Masoero, Kasperkiewicz - Boboc, Mini, Ambrosiewicz, Hilbrycht (90+5. Jakubik) - Strzałek (68. Trubeha), Zapolnik (79. Durdov), Jimenez (78. Biniek)
  • Piast: Szymański - Borowski, Rivas, Drapiński, Lewicki - Leśniak (68. Lima), Tomasiewicz (61. Chrapek), Dziczek, Vallejo (46. Sanca) - Barkouski (61. Dalmau), Felix (61. Katsantonis)
  • Żółte kartki: Ambrosiewicz, Hilbrycht, Biniek (Bruk-Bet) - Lewicki, Lima (Piast)
  • Czerwona kartka: Lima (Piast)
  • Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)

Zobacz też: Włosi biją na alarm ws. Euro. "Trzeba uniknąć kompromitacji kraju"

Więcej o: