Lechia Gdańsk ma obecnie 34 punkty - tylko cztery więcej niż znajdująca się w strefie spadkowej Arka Gdynia. Na boisku Gdańszczanie zdobyli 39 punktów, ale przed startem sezonu zostali ukarani odjęciem 5 punktów. Gdyby Lechia doprowadziła do unieważnienia tej sankcji (a przynajmniej jej zawieszenia), to miałaby tyle samo punktów co czwarty w tabeli Górnik Zabrze i realną perspektywę na wywalczenie awansu do europejskich pucharów.
Wydawało się, że Lechia wyczerpała już ścieżkę odwoławczą przed polskimi sądami sportowymi i trybunałami. Doszło nawet do tego, że klub walkę o punkty podjął przed... Sądem Najwyższym. Jak możemy przeczytać na portalu Trójmiasto.pl klub postanowił zainteresować całą sprawą UEFA. Ta zaproponowała rozwiązanie tego problemu przed Sportowym Sądem Arbitrażowym (CAS).
"Dziękujemy za ostatnio przekazane informacje i potwierdzamy odbiór korespondencji wymienionej między stronami. Odnotowaliśmy i z zadowoleniem przyjęliśmy propozycję umorzenia postępowania toczącego się obecnie przed Sądem Najwyższym. Jak już wcześniej informowaliśmy, zachęcamy obie strony do rozważenia możliwości skierowania sprawy do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS) w celu osiągnięcia szybkiego i sportowego rozwiązania. Jesteśmy przekonani, że wszystkie strony będą nadal dążyć do szybkiego i konstruktywnego rozwiązania" - czytamy w liście UEFA, który został przesłany Lechii i PZPN-owi.
Co to oznacza dla Lechii? "To znaczy, że postępowanie powinno zostać zakończone przed końcem bieżącego sezonu, jeśli obie strony zaakceptują przyspieszone postępowanie w tej sprawie. Jeśli nie zaakceptują, a Lechia Gdańsk przez karę odjęcia pięciu punktów zostanie zdegradowana z ekstraklasy albo na przykład nie zagra w europejskich pucharach, a następnie okaże się że kara została nałożona bezprawnie, PZPN może ponieść karę w wysokości wielu milionów euro" - pisze Trójmiasto.pl.
Lechia przed CAS może wnioskować o zawieszenie kary na czas postępowania - to nie jest jednak pewne. A ostatecznie może skończyć się tak, że Lechia nic nie wywalczy. - Samo wniesienie skargi do CAS nie zawiesza kary, ale Lechia może o takie zawieszenie wnioskować i ma na to pewne szanse. Lechia może złożyć wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji - jeżeli CAS się zgodzi- punkty do chwili zakończenia rozpoznania sporu wracają do Lechii, jeżeli Lechia przegra sprawę, punkty zgodnie z orzeczonym postanowieniem zostaną ponownie odjęte (nie wiadomo ile punktów). Jeśli CAS odmówi wstrzymania wykonania decyzji : tabela pozostaje bez zmian (z karą -5 pkt), a walka toczy się o to, by te punkty przywrócić "na stałe" po zakończeniu procesu bądź aby tych punktów odjęto mniej niż 5 - mówi w rozmowie z trójmiejskim portalem Dawid Szadaj, radca prawny specjalizujący się w prawie sportowym.
Na decyzje w tej sprawie będą czekać również pozostałe kluby Ekstraklasy. Ostateczne rozstrzygnięcie może mieć ogromny wpływ na układ tabeli na koniec sezonu.
Lechia w poniedziałek zagra z Koroną Kielce. Zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.