Po ostatnim weekendzie kibice Legii Warszawa mogli z uśmiechem na twarzy wrócić do swoich obowiązków. W niedzielny wieczór (8 marca) Wojskowi wygrali w spotkaniu 24. kolejki Ekstraklasy 1:0 z Cracovią, dzięki czemu wydostali się ze strefy spadkowej. Bohaterem meczu został strzelec jedynej bramki Mileta Rajović. Przeżywający gigantyczny kryzys Duńczyk rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, jednak już w 24. minucie zmienił kontuzjowanego Antonio Colaka, potrzebował zaledwie siedmiu minut na zdobycie zwycięskiego gola.
W ostatnich spotkaniach wydawało się, że nie ma sytuacji, której nie jest w stanie zmarnować Mileta Rajović. Duńczyk ostatni raz w lidze trafił we wrześniu, skutecznie wykorzystał wówczas rzut karny w wygranym 1:0 meczu z Pogonią. Napastnik nie krył radości po przełamaniu fatalnej serii.
- To był bardzo trudny okres, ale cały czas ciężko trenuję. Dzisiaj się udało zdobyć bramkę i jestem bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję, że mojemu koledze nic się nie stało, jednak zawsze musisz być gotowy, aby wejść na boisko. To też jest część gry. Cieszę się, że stało się to szybko i strzeliłem gola - powiedział w pomeczowej rozmowie z TVP Sport Rajović, zwracając również uwagę na stan zdrowia Antonio Colaka.
Zobacz też: Papszun po meczu z Cracovią: "Zabrakło nam jednego"
Rajović podkreślił wsparcie, które w trudnych chwilach otrzymał od trenera Marka Papszuna.
- Trener Papszun bardzo mi pomógł. Wierzył we mnie i w całą drużynę. Rozmawialiśmy i mówił, żebym próbował, bo dochodzę do sytuacji strzeleckich. To była kwestia czasu - podkreślał w rozmowie z TVP Sport Rajović.
Dzięki wygranej Legia Warszawa wydostała się ze strefy spadkowej. Sytuacja Wojskowych wciąż nie jest jednak łatwa, jedno spotkanie mniej od podopiecznych trenera Papszuna ma Arka, za ich plecami jest również mający mocarstwowe plany Widzew. Rajović wierzy w postęp drużyny.
- Teraz mamy pięć meczów bez porażki. Wierzę, że będziemy się tylko poprawiać. Musimy być drużyną i walczyć razem. Zachowaliśmy czyste konto, a to też niezwykle ważne. Nie wiem, czy możemy powiedzieć, że jest po kryzysie, ale jesteśmy w dobrej pozycji. Siedem punktów w trzech ostatnich meczach jest bardzo ważne. Musimy budować od tego momentu - zauważa w rozmowie z TVP Sport napastnik.
W następnej ligowej kolejce Legia zagra na wyjeździe z Radomiakiem. Podopieczni trenera Papszuna nie przegrali w Ekstraklasie pięciu meczów z rzędu.