Rajović przemówił po wygranej Legii. "Mam nadzieję, że nic się nie stało"

Legia Warszawa wygrała w 24. kolejce Ekstraklasy 1:0 z Cracovią, zwycięstwo pozwoliło Wojskowym wydostać się ze strefy spadkowej. Nieoczekiwanym bohaterem spotkania okazał się Mileta Rajović. Przeżywający w ostatnich miesiącach trudne chwile napastnik zabrał głos po meczu. Rajović ocenił m.in. rolę, jaką w wyjściu z jego kryzysu odegrał trener Papszun.
Mileta Rajović
zrzut ekranu z https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/2028138870408094170

Po ostatnim weekendzie kibice Legii Warszawa mogli z uśmiechem na twarzy wrócić do swoich obowiązków. W niedzielny wieczór (8 marca) Wojskowi wygrali w spotkaniu 24. kolejki Ekstraklasy 1:0 z Cracovią, dzięki czemu wydostali się ze strefy spadkowej. Bohaterem meczu został strzelec jedynej bramki Mileta Rajović. Przeżywający gigantyczny kryzys Duńczyk rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, jednak już w 24. minucie zmienił kontuzjowanego Antonio Colaka, potrzebował zaledwie siedmiu minut na zdobycie zwycięskiego gola. 

Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu

Rajović bohaterem Legii. "Jestem bardzo szczęśliwy" 

W ostatnich spotkaniach wydawało się, że nie ma sytuacji, której nie jest w stanie zmarnować Mileta Rajović. Duńczyk ostatni raz w lidze trafił we wrześniu, skutecznie wykorzystał wówczas rzut karny w wygranym 1:0 meczu z Pogonią. Napastnik nie krył radości po przełamaniu fatalnej serii. 

- To był bardzo trudny okres, ale cały czas ciężko trenuję. Dzisiaj się udało zdobyć bramkę i jestem bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję, że mojemu koledze nic się nie stało, jednak zawsze musisz być gotowy, aby wejść na boisko. To też jest część gry. Cieszę się, że stało się to szybko i strzeliłem gola - powiedział w pomeczowej rozmowie z TVP Sport Rajović, zwracając również uwagę na stan zdrowia Antonio Colaka. 

Zobacz też: Papszun po meczu z Cracovią: "Zabrakło nam jednego"

Napastnik docenia rolę Papszuna. "Bardzo mi pomógł" 

Rajović podkreślił wsparcie, które w trudnych chwilach otrzymał od trenera Marka Papszuna. 

- Trener Papszun bardzo mi pomógł. Wierzył we mnie i w całą drużynę. Rozmawialiśmy i mówił, żebym próbował, bo dochodzę do sytuacji strzeleckich. To była kwestia czasu - podkreślał w rozmowie z TVP Sport Rajović. 

Rajović widzi postęp zespołu. "Wierzę, że będziemy się tylko poprawiać"

Dzięki wygranej Legia Warszawa wydostała się ze strefy spadkowej. Sytuacja Wojskowych wciąż nie jest jednak łatwa, jedno spotkanie mniej od podopiecznych trenera Papszuna ma Arka, za ich plecami jest również mający mocarstwowe plany Widzew. Rajović wierzy w postęp drużyny. 

- Teraz mamy pięć meczów bez porażki. Wierzę, że będziemy się tylko poprawiać. Musimy być drużyną i walczyć razem. Zachowaliśmy czyste konto, a to też niezwykle ważne. Nie wiem, czy możemy powiedzieć, że jest po kryzysie, ale jesteśmy w dobrej pozycji. Siedem punktów w trzech ostatnich meczach jest bardzo ważne. Musimy budować od tego momentu - zauważa w rozmowie z TVP Sport napastnik. 

W następnej ligowej kolejce Legia zagra na wyjeździe z Radomiakiem. Podopieczni trenera Papszuna nie przegrali w Ekstraklasie pięciu meczów z rzędu. 

Więcej o: