Raków Częstochowa od początku meczu przejął inicjatywę i atakował. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony z rzutu rożnego Iviego Lopeza, piłkę na długim słupku, tuż przy linii końcowej przedłużył Oskar Repka, a Jonatan Brunes też głową z czterech metrów trafił do siatki. Dla norweskiego napastnika był to już 12. gol w tym sezonie w PKO BP Ekstraklasie. Wraz z Ishakiem jest on na trzecim miejscu wśród najlepszych strzelców rozgrywek. Do lidera Tomasa Bobceka traci dwie bramki.
W 23. minucie sytuacja gości była już fatalna. Drugą żółtą kartkę otrzymał Irakijczyk Hussein Ali, który sfaulował Tomasza Pieńkę i szczecinianie grali w dziesiątkę.
Chwilę później po rzucie wolnym Stratos Svarnas fatalnie przestrzelił z pięciu metrów.
W 30. minucie z 18 metrów tuż obok słupka strzelił Repka. Sześć minut później Brunes uprzedził bramkarza gości - Valentina Cojocaru, ale strzelił głową nad poprzeczką.
Gospodarze do przerwy oddali aż 14 strzałów (tylko dwa celne) i prowadzili zaledwie 1:0, co mogło dać jeszcze nadzieje Szczecinianom na osiągnięcie korzystnego wyniku.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Pogoń mogła już być na łopatkach. Uratował ją jednak Cojocaru, który obronił mocny strzał Michaela Ameyawa z 14 metrów. Częstochowianom drugiego gola udało się zdobyć w 74. minucie. Po świetnym dośrodkowaniu Adriana Amorima rezerwowy Patryk Makuch strzałem głową z pięciu metrów nie dał szans bramkarzowi. Makuch trafił do siatki po zaledwie siedmiu minutach po tym, jak pojawił się na boisku.
Trzy minuty później goście mieli najlepszą okazję w meczu do zdobycia gola, ale rezerwowy Filip Cuić fatalnie przestrzelił z sześciu metrów. Gospodarze mogli wygrać wyżej, ale brakowało im skuteczności.
Raków Częstochowa po tej wygranej z 37 punktami w 24 meczach jest na czwartym miejscu w tabeli. Do lidera Zagłębia Lubin traci cztery punkty. Pogoń Szczecin z 31 punktami zajmuje dwunastą pozycję.
Częstochowianie w następnej kolejce zagrają na wyjeździe z Górnikiem Zabrze (15 marca, godz. 17.30). Już w czwartek (godz. 21) zmierzą się za to na wyjeździe z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji. Relacja na żywo z tego starcia na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Zobacz także: Flick podsumował gwiazdę Barcelony. "Brakuje mu pewności siebie"
W innych niedzielnych meczach Motor Lublin bezbramkowo zremisował u siebie z Górnikiem Zabrze, a Radomiak przegrał przed własną publicznością z GKS-em Katowice 0:1 (0:1).