Skandal na stadionie Widzewa. Kibole Lecha przekroczyli wszelkie granice

Porażka z Widzewem Łódź w 24. kolejce Ekstraklasy to nie największy problem władz Lecha Poznań. O ból głowy działaczy przyprawili kibice, którzy zniszczyli infrastrukturę na łódzkim stadionie. "Pocięty i popalony branding stadionowy, rozerwane rury w łazience, zalana serwerownia, kompletnie zdemolowane toalety damskie i męskie" - relacjonuje Bartłomiej Derdzikowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.
Kibice Lecha Poznań zdemolowali toalety na stadionie Widzewa Łódź
Screenshot Twitter bderdzik https://x.com/bderdzik/status/2030422547766956299

Aleksandar Vuković znakomicie rozpoczął pracę w Widzewie. Zespół w debiucie nowego szkoleniowca odniósł zwycięstwo z Lechem Poznań, dzięki któremu Łodzianie wydostali się ze strefy spadkowej. Humory działaczy klubu znacząco się poprawiły, a nad stadionem przy al. Piłsudskiego zaświeciło słońce.

Zobacz wideo Kosecki szczerze o Fornalczyku: Bardzo mi przypomina mnie. Wiedziałem, że mu się nie uda...

Zaczęło się jednak po myśli drużyny gości. W 28. minucie prowadzenie podopiecznym Nielsa Frederiksena dał Gisli Thordarson. Jeszcze przed przerwą wynik wyrównał Fran Alvarez, a tuż po rozpoczęciu drugiej połowy decydującą bramkę strzelił Emil Kornvig

Powrót Widzewa do żywych, a na stadionie skandal

Serbski szkoleniowiec na konferencji prasowej wyjaśnił nieobecność w kadrze meczowej Osmana Bukariego, najdroższego piłkarza w historii Ekstraklasy. - Cieszę się, że mam w kim wybierać. Bukari musi pokazać, że jest lepszy od tych, którzy grają. Na pewno będzie miał ku temu okazje - stwierdził Vukovic, udowadniając, że wybiera skład na podstawie umiejętności, a nie reputacji.

Mniej zadowoleni od Widzewiaków byli kibice Lecha Poznań. Kolejorz miał szansę awansować na drugie miejsce w tabeli, zrównując się punktami z Zagłębiem Lubin. Niespodziewana porażka sprawiła jednak, że Lechici pozostali na trzeciej lokacie i do liderujących Miedziowych tracą trzy punkty. I choć zdenerwowanie po tym występie można zrozumieć, tak zachowanie obecnych w Łodzi fanatyków jest poniżej wszelkiej krytyki.

Kibice Lecha zdemolowali stadion Widzewa

O zdarzeniu poinformował dziennikarz Gazety Wyborczej, Bartłomiej Derdzikowski. "Kibice Lecha Poznań przyjechali na stadion Widzewa. Efekt? Pocięty i popalony branding stadionowy, rozerwane rury w łazience, zalana serwerownia, kompletnie zdemolowane toalety damskie i męskie" - napisał na Twitterze, załączając zdjęcia zniszczonej infrastruktury.

Zobacz też: Piłkarze wybrali najlepszego polskiego sędziego. Kontrowersje po powrocie

Kolejne domowe spotkanie Widzew gra 22 marca, do tej pory zniszczenia być może zostaną naprawione. Najbliższy mecz Łodzianie rozegrają bowiem na wyjeździe. Przeciwnikiem będzie rywal w walce u utrzymanie - Arka Gdynia, która na własnym stadionie przegrała tylko raz. Ważne dla losów obu drużyn spotkanie odbędzie się 15 marca o godzinie 12:15.

Więcej o: