Vuković przemówił po wygranej z Lechem. Dlatego odstawił piłkarza za 5 mln euro

Aleksandar Vuković odmienił grę Widzewa. W hitowym spotkaniu 24. kolejki Ekstraklasy łódzki zespół wygrał 2:1 z Lechem Poznań. Serbski szkoleniowiec skomentował ważny triumf, z jednej strony nie kryjąc radości, ale z drugiej podkreślając ogrom pracy, jaki do końca sezonu czeka Widzewiaków.
Aleksandar Vuković
Fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek, 5 marca Aleksandar Vuković został ogłoszony nowym trenerem Widzewa Łódź. Serb zastąpił na stanowisku Igora Jovićevicia. Nowego szkoleniowca już na samym starcie czekało wielkie wyzwanie, czyli hitowy mecz z Lechem Poznań. Wywiązał się jednak znakomicie, jego zespół pokonał aktualnego mistrza Polski 2:1, czyniąc istotny krok w stronę utrzymania w lidze. 

Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu

Vuković skomentował triumf z Lechem. "To wielki wyczyn"

Wydawało się, że w sobotni wieczór (7 marca) Widzew czeka kolejna porażka. w 28. minucie do siatki po podaniu Oumy trafił Thordarson. Zespół Vukovicia pokazał jednak charakter, wyrównał już sześć minut później, dzięki bramce Alvareza. W 52. minucie na prowadzenie Widzewiaków wyprowadził Kornvig. Lech nie był w stanie odpowiedzieć do samego końca spotkania, dzięki czemu łódzki zespół zainkasował ważne trzy punkty. 

Triumf nad mistrzem Polski skomentował nowy szkoleniowiec. Vuković nie krył radości, ale podkreślił również ogrom pracy, który czeka jego zespół. 

- Nie jest łatwo wygrać z Lechem. Powiedziałem zawodnikom, że to wielki wyczyn, ale też zrobiliśmy tylko jeden mały krok. Mamy świadomość, że po tej kolejce dalej możemy być w strefie spadkowej. Dużo pracy przed nami, choć zdajemy sobie sprawę, że te trzy punkty coś dają: przede wszystkim nadzieję - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Widzewa, Aleksandar Vuković. 

Zobacz też: Vuković szybko zaczął porządki w Widzewie. Najdroższy piłkarz odsunięty

- W moim odczuciu Lech jest zdecydowanie najlepszą drużyną w Polsce. Z takim rywalem można iść na wymianę ciosów, ale jest to duże ryzyko, szczególnie w naszej sytuacji, dlatego w naszej grze przejawiał się pragmatyzm, o którym mówiliśmy na pierwszej konferencji. Przy małym posiadaniu piłki też możemy być groźni - dodał szkoleniowiec. 

Vuković wyjaśnił nieobecność Bukariego 

W kadrze Widzewa zabrakło sprowadzonego za rekordowe pięć mln euro Osmana Bukariego. Piłkarz zawodzi od początku rundy, ze słów Vukovicia jasno wynika, że dla nikogo nie będzie taryfy ulgowej, ale skrzydłowy dostanie swoje szanse. 

- Na szczęście mamy 23 piłkarzy zdrowych i ktoś musi być poza kadrą. To nie oznacza, że on zaraz nie będzie potrzebny i ważny. Wolałem jednak postawić - ze względu na znajomość polskiej Ekstraklasy - na ludzi, których bardzo dobrze znam i do których jestem przekonany. Wolę mieć jak najbardziej pod kontrolą to, co może się wydarzyć. Zawsze jest tak, że pojawia się pytanie o tego, którego nie ma. Ja to rozumiem. Gdyby grał Bukari, to może nie byłoby dzisiaj Frana Alvareza albo Fornalczyka. Cieszę się, że mam w kim wybierać. Bukari musi pokazać, że jest lepsi od tych, którzy grają. Na pewno będzie miał ku temu okazje - stwierdził Vuković. 

W następnej kolejce Widzew zagra z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, czyli Arką Gdynia. Podopiecznych Vukovicia czeka niełatwe zadanie biorąc pod uwagę to, że Arkowcy zagrają u siebie. Na własnym stadionie podopieczni trenera Szwargi zdobyli zdecydowaną większość punktów. Spotkanie odbędzie się w w niedzielę, 15 marca o godzinie 12:15. 

Więcej o: