W 23. kolejce Ekstraklasy liderująca stawce Jagiellonia Białystok udała się na wyjazdowe spotkanie z Lechią Gdańsk. Podopieczni trenera Carvera wciąż muszą patrzeć za siebie, w stronę strefy spadkowej, jednak wynika to głównie z faktu rozpoczęcia sezonu z pięcioma ujemnymi punktami. Na murawie Lechiści od dłuższego czasu spisują się bardzo dobrze i gdyby nie kara prawdopodobnie okupywaliby miejsce w czołówce. W związku z tym kibice na Polsat Plus Arena mogli oczekiwać interesującego meczu. Oto jak przebiegło spotkanie.
W spotkanie lepiej weszli gospodarze, Sławomir Abramowicz musiał się wykazać już w 5. minucie, po uderzeniu zza pola karnego Camilo Meny. W kolejnych minutach wciąż lepsze wrażenie sprawiali Lechiści, świetnie wyglądały ofensywne gwiazdy zespołu trenera Carvera - Bobcek, Mena czy Cirković, którzy dość regularnie utrudniali życie defensorom gości. Duma Podlasia interesującą sytuację stworzyła w 35. minucie, Jesus Imaz główkował nad poprzeczką.
Końcówka pierwszej połowy wywołała euforię fanów zgromadzonych na Polsat Plus Arenie. W 39. minucie Abramowiczowi jeszcze udało się zatrzymać strzał Matusa Vojtko, ale Lechia w końcu dopięła swego w 43. minucie. Rifet Kapić po interesującej akcji podciął piłkę nad bramkarzem rywali, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Do przerwy Lechia Gdańsk prowadziła z Jagiellonią Białystok 1:0, podopieczni trenera Siemieńca nie oddali cennego uderzenia na bramkę.
Zobacz też: Gwiazda odchodzi z Ekstraklasy. Trener potwierdził
Jagiellonia musiała się wziąć do odrabiania strat w drugiej połowie. W grze podopiecznych trenera Siemieńca zmieniło się jednak niewiele, w pierwszych piętnastu minutach drugiej połowy oglądaliśmy stosunkowo wyrównane spotkanie, bez klarownych sytuacji. W 76. minucie Jagiellonia oddała pierwszy celny strzał na bramkę, efektowny strzał z dystansu oddał wprowadzony z ławki rezerwowych Matias Nahuel Leiva, przy dobitce pomylił się Samed Bazdar.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się kilka minut później. W 81. minucie Lechia podwyższyła prowadzenie, piłka trafiła na wolne pole do Cirkovicia. Ofensywny zawodnik podciął piłkę i pokonał Abramowicza. Jagiellonia do samego końca walczyła o wyrównanie, ale kolejnego gola zdobyli gospodarze. W ostatnich sekundach na 3:0 podwyższył Cirković, który skompletował dublet. Lechia Gdańsk wygrywa z Jagiellonią Białystok 3:0.
Dzięki wygranej gospodarze przesunęli się na 9. miejsce w tabeli, goście utrzymali pozycję lidera, ale po sobotnich i niedzielnych meczach sporo może się zmienić. Dumę Podlasia mogą wyprzedzić Zagłębie Lubin i Lech Poznań.