Afimico Pululu trafił do Jagiellonii Białystok przed sezonem 2023/24 z niemieckiego Furth. Przygoda za naszą zachodnią granicą była dla piłkarza z Demokratycznej Republiki Kongo bardzo nieudana. Napastnik grał głównie w rezerwach, w związku z czym niewielu się spodziewało, że stanie się jedną z gwiazd Ekstraklasy.
Kontrakt Pululu z Jagiellonią Białystok wygasa 30 czerwca 2026 roku. Na ten moment nikt z klubu oraz ze środowiska samego zawodnika nie potwierdził, że umowa nie zostanie przedłużona, ale szanse na dalszą współpracę są niewielkie.
Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że jeżeli Pululu opuści Dumę Podlasia, to będzie kontynuować karierę za granicą. Okazuje się, że sam zawodnik ma być otwarty na propozycję zespołów z Ekstraklasy. Zimą sporo mówiło się o zainteresowaniu Widzewa Łódź.
Zobacz też: Gol na pożegnanie? Gwiazda odchodzi z Ekstraklasy. Rekordowy transfer
W rozmowie z Piotrem Koźmińskim Pululu zdradził, że jest tylko jeden polski klub, do którego niemal na pewno nie trafi. Napastnik wskazał Legię Warszawa. Kongijczyk w wywiadzie docenił również Ekstraklasę, podkreślając, że dzięki naszej lidze bardzo się rozwinął w ostatnich latach.
- Polska Ekstraklasa bardzo mnie rozwinęła. Dzięki grze w tej lidze, w Jagiellonii stałem się lepszym piłkarzem i jestem tu gdzie, jestem. Dlatego pozostania tutaj nie wykluczam. Jeśli chodzi o Polskę, to przed nikim nie zamykam drzwi. No, może jedynie przed Legią - stwierdził w rozmowie z Piotrem Koźmińskim Pululu.
W bieżącym sezonie Ekstraklasy Pululu rozegrał 21 spotkań, w których zanotował 10 goli i 3 asysty. Napastnik był ważnym punktem "Dumy Podlasia" również w Lidze Konferencji.
Jagiellonia kolejny mecz ligowy zagra w piątek, 6 marca o godzinie 20:30. Podopiecznych trenera Siemieńca czeka wyjazdowe starcie z Lechią Gdańsk. Zespół z Białegostoku przewodzi ligowej stawce.