Dziennikarz wytknął to trenerowi Fiorentiny po meczu z Jagiellonią. "Wstyd"

Jagiellonia Białystok odpadła z Ligi Konferencji po dwumeczu z Fiorentiną, ale w rewanżu Białostoczanie pokazali kły, i do awansu zabrakło im niewiele - przegrali dopiero po dogrywce, a Włosi do ostatnich chwil drżeli o awans. Mecz rewanżowy skończył się wygraną drużyny Adriana Siemieńca 4:2. Choć od tego czasu minął prawie tydzień, to we Włoszech wciąż jest głośno o postawie Fiorentiny w tym spotkaniu.
Paolo Vanoli
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=02JxQ4G4V3U

Jagiellonia nie była może faworytem dwumeczu z Fiorentiną, ale na pewno wszyscy spodziewali się dużo lepszego wyniku niż tego, który padł w Białymstoku. Podopieczni Adriana Siemieńca przegrali mecz domowy aż 0:3. Wtedy wydawało się, że szanse na awans są już zerowe, a rywal - nawet pogrążony w kryzysie - jest zdecydowanie mocniejszy.

Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy

Włosi wciąż pamiętają o Jagiellonii

Tylko że w rewanżu Białostoczanie pokazali klasę. Jagiellonia grała zdecydowanie lepiej i jeszcze w pierwszej połowie prowadziła 2:0. Ostatecznie piłkarze Adriana Siemieńca doprowadzili do wyniku 3:0 i mecz musiał rozstrzygnąć się w dogrywce. W niej lepsi byli już Włosi, którzy zdobyli dwie bramki (Jagiellonia tylko jedną) i awansowali dalej. Jedno jest jednak pewne. Nazwiska strzelca trzech bramek - Bartosza Mazurka - i trenera Adriana Siemieńca zostaną zapamiętane we Włoszech na długo.

O czym zresztą przekonał się trener Fiorentiny Paolo Vanoli. Na konferencji prasowej przed poniedziałkowym meczem z Udinese jeden z dziennikarzy się nie hamował.

- W czwartek przynieśliście wstyd na poziomie międzynarodowym - powiedział dziennikarz z Florencji do trenera Fiorentiny, cytowany na Twitterze przez Piotra Dumanowskiego z Eleven Sports.

Fiorentina do kompromitacji z Jagiellonią dołożyła kolejną porażkę ligową. Spotkanie z Udinese piłkarze Vanoliego przegrali 0:3. Obecnie drużyna z Florencji zajmuje 16. miejsce w lidze i gdyby sezon się dziś skończył, to utrzymałaby się w Serie A. Problem w tym, że przed Fiorentiną jeszcze 11 kolejek, a obecnie ma ona 24 punkty - tyle samo co 18. w tabeli Lecce.

Więcej o: