7 stycznia z posadą Cracovii niespodziewanie pożegnał się Mateusz Dróżdż. Na tym stanowisku zastąpiła go Elżbieta Filipiak. Po nieco ponad miesiącu złożyła jednak rezygnację. W oświadczeniu poinformowała, że w ostatnim czasie wśród najważniejszych osób w klubie ujawniły się rozbieżności w podejściu do kierunków rozwoju, sposobu zarządzania oraz tempa działań niezbędnych, by Cracovia mogła stabilnie i ambitnie się rozwijać. Dodała też, że nie będzie firmować decyzji, które nie dają gwarancji długofalowego dobra Cracovii.
W rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" dała z kolei do zrozumienia, że sprzedaż większościowego pakietu akcji Robertowi Platkowi była błędem. Filipiak podkreślała, że właściciel klubu nie wypracował modelu, który zapewniłby Cracovii stabilne finansowanie na kolejne lata.
W ostatnim czasie pojawiły się informacje na temat tego, że pojawiają się opóźnienia w wypłatach dla piłkarzy oraz pracowników klubu. Filipiak nieco uspokoiła fanów Cracovii, dając jednocześnie do zrozumienia, że teraz nie będzie miała wpływu na decyzje dotyczące finansów.
- W czasie pełnienia przeze mnie funkcji prezesa sytuacja finansowa była na bieżąco monitorowana, a zobowiązania wobec pracowników i zawodników były regulowane terminowo. Obecnie, gdy nie pełnię funkcji w organach spółki i nie mam dostępu do bieżących danych finansowych, nie komentuję aktualnej sytuacji płynnościowej. Jednocześnie podkreślam, że po ostatnich zmianach w Cracovii, odpowiedzialność za bieżące decyzje finansowe spoczywa na obecnym zarządzie oraz akcjonariuszu większościowym - podkreśliła.
Była prezes Cracovii potwierdziła też niejako, że klub wnioskował do Ekstraklasy o wcześniejszą wypłatę transzy za występy w sezonie 2025/26.
- O wcześniejszej wypłacie środków należnych z Ekstraklasy zostałam poinformowana jako ówczesna przewodnicząca Rady Nadzorczej, ale nie uczestniczyłam w tej procedurze i nie komentuję jej szczegółów - dodała.
Filipiak nie raz dawała do zrozumienia, że martwi się o przyszłość klubu. Ważną sprawą dla niej są także obchody 120-lecia klubu. Na ten moment nic nie zostało odpowiednio przygotowane. Wygląda na to, iż nie przygotowano na ten cel także odpowiednich środków.
Czytaj także: Trener Rakowa po meczu wypalił o sędziach. "Trudno się gra przeciwko trzynastu"
Obecnie w tabeli PKO Ekstraklasy "Pasy" zajmują siódme miejsce z dorobkiem 33 punktów. W następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Legią Warszawa (8 marca).