Kto zdobędzie mistrzostwo Polski? Kowalczyk wskazuje palcem

Ekstraklasa nie przestaje zaskakiwać. Ostatnie wpadki zespołów z samego szczytu tabeli wykorzystały Lech Poznań i Raków Częstochowa, przez co walka o mistrzostwo Polski robi się coraz ciekawsza. Swoich faworytów ma Wojciech Kowalczyk. - Jeżeli nie będzie urazów, to czeka nas fajna walka tych dwóch zespołów - powiedział w programie "Liga Minus". O kim mówił?
Wojciech Kowalczyk
zrzut ekranu z https://www.youtube.com/watch?v=DA7wFKFArX8&t=1947s

Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze, Wisła Płock - te trzy zespoły były na czele tabeli Ekstraklasy przed 22. kolejką. Ile łącznie zdobyły w niej punktów? Jeden (remis Jagiellonii), przez co nowym wiceliderem został Lech Poznań, a między Zabrzan i Płocczan wskoczył Raków Częstochowa. Czyżby była to zapowiedź tego, że walka o tytuł rozstrzygnie się między potentatami polskiej piłki?

Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu

Wojciech Kowalczyk wydał werdykt ws. walki o mistrzostwo Polski. Wskazał dwóch faworytów

Tak sądzi Wojciech Kowalczyk, były reprezentant Polski. - W tym momencie o mistrzostwo, powiedzmy sobie szczerze, Lech walczy już tylko z Jagiellonią - ocenił w programie "Liga Minus" na kanale Weszło na YouTubie.

Sprawdź również: Tak zachował się Bednarek po golu dla Porto. Kapitan bez opaski

Jego zdaniem bardzo istotne dla tego wyścigu będą rozstrzygnięcia w play-offach Ligi Konferencji. Lech raczej poradzi sobie z fińskim KuPS (pierwszy mecz to 2:0 na wyjeździe), natomiast Jagiellonia niemal na pewno odpadnie z Fiorentiną (0:3 u siebie). A przypomnijmy, że od 1/8 finału do gry wróci Raków.

- Ta walka po czwartku może być zdecydowanie na korzyść Jagiellonii. Dla nich to będzie "pykanko" raz w tygodniu, plus pamiętajmy o meczu zaległym (z GKS-em Katowice - red.). A Lechowi zaraz wskakuje jeszcze Puchar Polski, oni się już nie mogą zatrzymać do przerwy reprezentacyjnej. Zobaczymy, jak to wytrzymają. Jeżeli nie będzie urazów, to czeka nas fajna walka tych dwóch zespołów - stwierdził.

Kowalczyk docenia te dwa zespoły również ze względu na styl. - Wolałbym zresztą, żeby to jedna z tych drużyn zdobyła tytuł, ponieważ grają najlepszą piłkę nożną. Reszta "męczy taką bułę", że nie zasługują na tytuł - powiedział. Kto szczególnie mu podpadł? - Mówię tu głównie o Rakowie, jako o trzecim faworycie - doprecyzował.

Wojciech Kowalczyk zachwyca się przemianą Lecha Poznań. "Poradził sobie"

W ostatnim czasie 53-latkowi szczególnie zaimponowali obrońcy tytułu, którzy po fatalnej inauguracji wiosny błyskawicznie wzięli się w garść. - Przebudzili się. Wiemy, jak oni rozpoczęli tę rundę. Od dwóch porażek i to nie powiedziałbym, że przypadkowych. Z Lechią dostali baty takie, że nie było co zbierać (wynik 1:3, potem 0:1 z Piastem Gliwice - red.). Wydawało się, że mieli gonić, a tu nagle: oni dwie porażki, Jagiellonia dwa zwycięstwa - przypomniał.

Jego zdaniem niedzielne zwycięstwo nad solidnie dysponowaną Koroną w Kielcach tylko potwierdza dużą zmianę na plus. - Wyjazd nie był łatwy. Po takim meczu czwartkowym, na sztucznej nawierzchni. Wiemy doskonale, jak wygląda Korona. Lech sobie z tym poradził - zaznaczył.

Przez to Poznanianie stają przed wielką szansą. - Przede wszystkim Lech może udowodnić, że mistrz Polski może obronić tytuł, grając długo w europejskich pucharach. U nas zawsze jest tak, że ten mistrz później nie dojeżdża. Jagiellonia w zeszłym roku walczyła do samego końca, ale też nie dojechała - podsumował. Przypomnijmy, że Białostoczanie dotarli do ćwierćfinału LK (przegrany dwumecz z Betisem), a w Ekstraklasie rzutem na taśmę zdobyli brąz (w ostatniej kolejce nie dali się pokonać Pogoni Szczecin w bezpośrednim meczu).

Jagiellonia Białystok i Lech Poznań w czwartek 26 lutego rozegrają rewanżowe mecze w play-offach Ligi Konferencji. Natomiast w 23. kolejce Ekstraklasy oba zespoły czekają hitowe starcia - w niedzielę 1 marca Białostoczanie podejmą Legię Warszawa, natomiast Poznanianie ugoszczą Raków Częstochowa.

Więcej o: