Kibice Legii na to czekali. Ich "ulubieniec" otrzymał zielone światło

Kacper Chodyna przychodząc do Legii był przedstawiany jako wzmocnienie rywalizacji na wahadłach stołecznej drużyny. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a zawodnik był przez kibiców traktowany jako "parodia piłkarza". Wygląda na to, że fani Legii mogą odetchnąć z ulgą. Według informacji Pawła Gołaszewskiego Chodyna miał dostać zielone światło na transfer.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Legia Warszawa rozpoczęła rundę wiosenną pełna nadziei, zespół do drugiej części sezonu przygotował nowy trener Marek Papszun. Rzeczywistość okazała się brutalna, a Wojskowi przegrali przed własnymi kibicami 1:2 z Koroną Kielce. Wyzwaniem dla nowego szkoleniowca może być praca z piłkarzami, którzy delikatnie mówiąc, nie błyszczeli przy Łazienkowskiej. Szatnia Legii nie została praktycznie w ogóle zmieniona, wygląda jednak na to, że niedługo klub może się pozbyć jednego z niechcianych zawodników. 

Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę

"Ulubieniec" kibiców Legii może odejść z klubu. Ma dostać zielone światło na transfer

W Legii nie brakuje piłkarzy, których kibice najchętniej by już nie zobaczyli w koszulce stołecznego klubu, jednym z nich jest Kacper Chodyna. Wahadłowy przychodząc do klubu wydawał się ciekawą opcją, która może wzmocnić rywalizację w zespole. Były zawodnik Zagłębia Lubin zupełnie zawiódł, według Pawła Gołaszewskiego z portalu Piłka Nożna Chodyna dostanie zielone światło na transfer z klubu. 

- Przyszłość Kacpra Chodyny stoi pod znakiem zapytania - i to dużym. Pewnie, gdyby zdrowy był Paweł Wszołek, to on już wcześniej dostałby zielone światło na zmianę pracodawcy - stwierdził Paweł Gołaszewski w programie Meczyków. 

Zobacz też: Absolutny rekord! Anglicy chcą rozbić bank dla supersnajpera Ekstraklasy

Kacper Chodyna trafił do Legii Warszawa przed sezonem 2024/2025 z Zagłębia Lubin. W pierwszym sezonie rozegrał 27 ligowych spotkań, w których zanotował 3 gole i 3 asysty. W bieżących rozgrywkach Ekstraklasy dorzucił do tego dorobku zaledwie 6 meczów. 

Wojskowi sprowadzili zimą tylko bramkarza, Otto Hindricha. Kolejnym wyzwaniem dla podopiecznych trenera Papszuna będzie wyjazdowe spotkanie z Arką Gdynia, promyczek nadziei daje fakt, że jesienią na tym stadionie wygrał tylko Raków Papszuna. Mecz odbędzie się w sobotę, 7 lutego o 14:45. Legia jest na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli. 

Więcej o: