W poprzednim sezonie Pululu zasłynął zdobyciem aż 8 goli w 12 meczach Jagiellonii w Lidze Konferencji Europy. Strzelił m.in. dwie bramki zespołowi Cercle Brugge w 1/8 finału tych rozgrywek, dzięki czemu Białostoczanie awansowali wówczas do ćwierćfinału.
Pululu "jest szybki, silny i ma duże umiejętności"
W tym sezonie urodzony w Angoli napastnik nie jest już tak bardzo skuteczny. W fazie grupowej Ligi Konferencji zdobył jak dotąd tylko jedną bramkę. W 1/16 finału tych rozgrywek będzie o kolejnego gola trudno, bo Jagiellonia zagra przeciwko Fiorentinie.
W PKO Ekstraklasie zaś 26-latek w 16 meczach 7 razy wpisał się na listę strzelców. Działacze "Jagi" liczą, że ich gwiazdor będzie jeszcze skuteczniejszy po wznowieniu rozgrywek. I raczej stracili nadzieję, że podpisze nową umowę z klubem. Obecna wiąże go z byłymi mistrzami Polski tylko do końca czerwca 2026 roku. Czy nowym klubem Pululu będzie występujące w Championship Blackburn Rovers?
O takim scenariuszu możemy przeczytać na angielskim portalu lancashiretelegraph.co.uk: "Jest obdarzony dużą szybkością, siłą i sporymi umiejętnościami. W tym oknie transferowym istnieje szansa na ten transfer, a Rovers może być dla niego intrygującą opcją, jeśli jego ostatecznym celem będzie Premier League".
Co ciekawe, w barwach 20. ekipy w tabeli Championship występuje były gracz Legii Warszawa, Japończyk Ryoya Morishita. Pululu wcześniej był łączony z Widzewem Łódź, a media donosiły również o zainteresowaniu nim ze strony Wojskowych. 26-latek miał także trafić do notesów przedstawicieli cypryjskich klubów.
Jagiellonia Białystok do drugiej części sezonu przygotowuje się w tureckim Belek. W pierwszym spotkaniu sparingowym podczas zgrupowania "Jaga" przegrała z austriackim LASK Linz 1:4. Jutro 19 stycznia zespół trenera Adriana Siemieńca zmierzy się z CSKA 1948 Sofia. Ostatniego dnia stycznia Jagiellonia pojedzie do Łodzi na mecz z Widzewem.