Cyprian Popielec jest określany przez środowisko piłkarskie jako jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy wywodzących się z akademii Zagłębia Lubin. 18-latek świetnie prezentuje się w trzecioligowych rezerwach "Miedziowych" - w ośmiu występach czterokrotnie pokonywał bramkarzy rywali i dwukrotnie asystował.
W rundzie jesiennej kilkukrotnie pojawiał się na ławce rezerwowych w spotkaniach Ekstraklasy, a w końcówce sierpniowego starcia z Lechią Gdańsk (6:2) Leszek Ojrzyński dał mu szansę debiutu w pierwszej drużynie.
W ostatnich tygodniach niejasna była jednak przyszłość Popielca, którego kontrakt z klubem z Lubina wygasa z końcem czerwca tego roku. Dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok, Łukasz Masłowski, w rozmowie z TVP Sport otwarcie przyznał, że widziałby nastolatka w drużynie Adriana Siemieńca.
- Przede wszystkim oceniamy bardzo wysoko jego potencjał. Myślę, że nie do końca został wykorzystany w Zagłębiu Lubin. Oczywiście, każdy ma swój plan na swojego piłkarza - mówił Masłowski.
Kibicom "Jagi" ten pomysł jednak nie przypadł do gustu. A to wszystko ze względu na to, że kilka dni temu 18-latek został zauważony przez jednego z fanów z Białegostoku na relacji udostępnionej przez byłego zawodnika Jagiellonii, Dominika Marczuka. Obaj panowie wspólnie trenowali na siłowni, a Popielec miał na sobie koszulkę... Legii Warszawa.
W sieci zawrzało. "Niech idzie do Warszawy, koniec tematu", "Jest piłkarzem Zagłębia, chce iść do Jagiellonii, a chodzi w koszulce Legii. Ten Popielec to nie jest najmądrzejszy chłopak i mam nadzieję, że sprzedamy go już zimą" - czytamy w komentarzach na portalu X.
Jak się jednak okazuje, nastolatek wcale do Białegostoku nie trafi. I chyba nie chciał trafić. Tomasz Włodarczyk z portalu "Meczyki" poinformował, że Popielec przedłuży kontrakt z Zagłębiem. Nowa umowa skrzydłowego obowiązywać będzie do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Jak kibice "Miedziowych" przyjmą Popielca, gdy ten wybiegnie na murawę w rundzie wiosennej? Być może przekonamy się o tym już niebawem. Lubinianie wznowią rozgrywki Ekstraklasy 30 stycznia - wówczas przed własną publicznością zmierzą się z GKS-em Katowice.
Zobacz też: Boniek zobaczył, kogo pozbyła się Legia. Od razu zareagował