Najmniej zwycięstw w lidze, 17. miejsce w Ekstraklasie, odpadnięcie z Pucharu Polski i wiosna bez europejskich pucharów - Legia Warszawa rozgrywa obecnie dramatyczny sezon, tak źle w Warszawie nie było od lat. Właściciel stołecznego klubu - Dariusz Mioduski - do tej pory chował się za współpracownikami. Teraz będzie liczył na to, że nowozatrudniony Marek Papszun uratuje Legii ligowy byt, a w najlepszym wypadku zagwarantuje drużynie kolejny sezon w europejskich pucharach.
Latem wydawało się, że za Legią naprawdę solidne okno transferowe, ale to wrażenie zostało zweryfikowane w kolejnych miesiącach. Nie dziwi więc, że eksperci szukają zawodników, którzy mogliby wzmocnić stołeczną drużynę w zimowym okienku transferowy. W programie "To jest Sport.pl" Daniel Łukasik stwierdził, że Legia powinna zainteresować się... Przemysławem Wiśniewskim.
- Wydaje mi się, że idealnym zawodnikiem byłby Przemek Wiśniewski, bo jest wysoki, szybki. Wydaje mi się, że też pasuje do systemu z trójką obrońców, bo też potrzebujesz obrońcy, który gra dobrze głową i też musi mieć profil bardzo szybkiego. Jeżeli będziesz grał wysoko, będziesz chciał pressować i grać na połowie przeciwnika, to musi być szybki, żeby wygrywał pojedynki z napastnikiem, jak dostanie piłkę za plecy - stwierdził były piłkarz Legii Warszawa.
Wiśniewski jest jednym z odkryć nowego selekcjonera Jana Urbana. Grający w Serie B obrońca niespodziewanie zadebiutował w zremisowanym na wyjeździe meczu z Holandią (1:1), gdzie pokazał się z dobrej strony. Łącznie uzbierał już pięć występów w kadrze i wydaje się, że jest jednym z zawodników, którzy mogą liczyć na powołanie przed marcowymi meczami barażowymi.
Pytanie czy 27-letni obrońca nie wolałby zostać we Włoszech - jego Spezia nie radzi sobie wprawdzie najlepiej, ale włoskie media łączyły ostatnio Polaka z Fiorentiną, gdzie miałby pomóc w ratowaniu Serie A. Obecnie Fiorentina traci aż osiem punktów do bezpiecznej pozycji.