8 - po tylu meczach bez zwycięstwa Legia Warszawa przystępowała do wyjazdowej rywalizacji z Piastem Gliwice, ostatnim zespołem Ekstraklasy. Stołeczna drużyna ma niewiele lepszą sytuację, w sobotę osunęła się bowiem na 16. miejsce w tabeli, czyli już do strefy spadkowej. Zatem stawka tego meczu była spora.
Już w drugiej minucie niespodziewanie w dobrej sytuacji znalazł się Mileta Rajović, który przegrał pojedynek z Frantiskiem Plachem. Później kilka niezłych sytuacji miał Piast, jednak potem znów w centrum uwagi był napastnik warszawian.
Po fantastycznym zagraniu Kacpra Urbańskiego Duńczyk znalazł się sam na sam z Plachem i ponownie został zatrzymany. Gliwiczanie odpowiedzieli m.in. dogodną sytuacją Hermana Barkouskiego, lecz uderzył on w środek bramki, co nie mogło zaskoczyć Kacpra Tobiasza. Do przerwy był bezbramkowy remis.
Początek drugiej połowy to kolejne starcie Rajovicia z Plachem i kolejne zakończone na korzyść Słowaka, ku wielkiemu rozczarowaniu wybitnie nieskutecznego od dłuższego czasu 26-latka. Następnie oba zespoły spuściły z tonu i przestały kreować jakiekolwiek okazje bramkowe.
Sprawdź również: Polak oczarował całe Niemcy. "Absolutnie genialny"
O tym, co działo się w kolejnych 30 minutach, nie można powiedzieć praktycznie nic pozytywnego. Z boiska wiało nudą, obie drużyny miały ogromne problemy ze skonstruowaniem jakiejkolwiek składnej akcji, co tylko potwierdzało, że nieprzypadkowo są w strefie spadkowej. Jednak w samej końcówce zaczęły się gigantyczne emocje.
W 84. minucie rezerwowy Kacper Chodyna biegł sam ze środka boiska i przegrał pojedynek z Plachem. Piast ruszył z akcją, którą nieprzepisowo przerwał Wojciech Urbański (także zmiennik). Po rzucie wolnym piłkę zgarnął Jorge Felix, inny rezerwowy, i zagrał do Igora Drapińskiego, który wystawił piłkę Michałowi Chrapkowi, a kolejny wprowadzony z ławki zawodnik pokonał Kacpra Tobiasza.
Legia chciała odrobić straty, a otrzymała kolejny cios. Początkowo sędzia odgwizdał faul na Arkadiuszu Recy, ale po wideoweryfikacji zmienił decyzję o 180 stopni i odgwizdał rzut karny! Do piłki podszedł Jorge Felix i był bezbłędny.
Ostatecznie Piast pokonał Legię 2:0, a tymczasowy trener warszawian Inaki Astiz dalej czeka na pierwszy triumf. Z kolei passa całego zespołu to już dziewięć gier bez zwycięstwa - oczekiwanie trwa od 23 października i wygranej 2:1 z Szachtarem Donieck w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Po tym spotkaniu Legia Warszawa ma 19 pkt i dalej jest 16. w tabeli, natomiast Piast zwiększył dorobek do 17 pkt i awansował na 17. pozycję. Oba zespoły ponownie zagrają ze sobą 14 grudnia, odrabiając zaległości za pierwszą kolejkę Ekstraklasy (tym razem w stolicy). Wcześniej warszawian czeka wyjazdowe spotkanie z Noah FC w Lidze Konferencji (11 grudnia).
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU