W meczu z Motorem Kun wprawdzie nawet nie pojawił się na ławce rezerwowych, ale jego los w klubie sprawił, że piłkarz uchodzi za jeden z symboli nieudanej polityki transferowej Legii. W lipcu 2023 roku dołączył do zespołu z Rakowa Częstochowa. Legia wprawdzie pozyskała go bez kwoty odstępnego, ale za to zaoferowała mu miesięczne zarobki w wysokości 120-130 tys. złotych. Kun do udanych może zaliczyć tylko pierwszy rok w Warszawie, kiedy był podstawowym lewym obrońcą zespołu. W kolejnej kampanii pełnił już tylko rolę rezerwowego piłkarza.
W obecnym sezonie jego pozycja w drużynie jest wręcz marginalna. Kun rozegrał raptem pięć spotkań, a Legia nie kryje się z zamiarem rozstania z piłkarzem i zapowiedziała, że nie będzie robić mu przeszkód w kwestii znalezienia nowego pracodawcy. Tomasz Hajto w rozmowie z Romanem Kołtoniem stwierdził, że był pewien, iż sprowadzony z Rakowa Częstochowa 30-latek nie odnajdzie się w Warszawie.
- Jak ściągano z Rakowa tego lewego obrońcę, Patryka Kuna, to wiedziałem, że on w Legii sobie nie da rady. To piłkarz kompletnie schematyczny, stworzony tylko do drużyny Marka Papszuna, z którego inny trener nie będzie mógł skorzystać - powiedział Hajto.
Co zaważyło na tym, że piłkarz, który sezon wcześniej zdobył mistrzostwo z Rakowem Częstochowa, poległ w Warszawie? Zdaniem eksperta Polsatu Sport chodzi o ograniczenia piłkarskie Kuna, który oferuje tylko jeden styl na boisku.
Hajto: - U Kuna występuje tylko bieganie na pełnym gazie po linii, gra z klepki i wrzutka. Jego grę można rozrysować bez włączania komputera. Mogę narysować kreski, w którą stronę Kun się porusza i jakie ma trzy zwody. I takiego piłkarza bierze Legia Warszawa?
- Rozliczmy kogoś, kto sprowadził takich zawodników do Legii - zakończył apelem 61-krotny reprezentant Polski, po czym wyraził opinię także na temat graczy stołecznej drużyny, sprowadzonych zza granicy: - Na ten moment, spośród zagranicznych piłkarzy Legii, u mnie grałby tylko Steve Kapuadi i może gdzieś znalazłbym miejsce dla Ermala Krasniqiego.
Następne spotkanie Legia Warszawa zagra 6 grudnia. Będzie to wyjazdowy mecz z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice, który jednak ma zaledwie pięć punktów straty do zespołu Inakiego Astiza, a także wygrał ostatnie dwa z trzech spotkań.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.