Już przed niedzielnym meczem z Cracovią było jasne, że Legia Warszawa nie ma szans na zajęcie miejsca na podium ekstraklasy. Mimo wszystko kibice liczyli, że w ostatnich spotkaniach tego sezonu drużyna odniesie zwycięstwa. A jednak. W Krakowie celu zrealizować się nie udało. Ba, stołeczny zespół przegrał aż 1:3. Była to 10. porażka Legii w tej kampanii. Czy to wpłynie na przyszłość Goncalo Feio?
I właśnie temat dalszej współpracy z warszawską ekipą poruszył sam zainteresowany na pomeczowej konferencji prasowej. Ze słów Portugalczyka można wywnioskować, że decyzja jeszcze nie zapadła. - Myślę, że jeszcze nie było komunikatu, bo rozmawiamy. Myślę, że jeżeli byłaby decyzja, że nie zostanę, to byłoby to oczywiście zakomunikowane, najpierw wewnętrznie, potem zewnętrznie. Natomiast trwają rozmowy - ujawnił Feio.
Trener Legii potwierdził też informacje podawane w sobotę przez portal legia.net. Redakcja donosiła bowiem, że jakiś czas temu doszło do spotkania między Feio a Fredim Bobiciem (szefem operacji sportowych) i Michałem Żewłakowem (dyrektorem sportowym). - Mieliśmy bardzo dobre rozmowy w tym tygodniu, teraz na dniach mamy kolejne. Rozmowy były według mnie owocne, wnioski zostały wyciągnięte - zaznaczał Feio. - Dla mnie najważniejsza jest komunikacja, nawet ważniejsza od parafki czy kawałka papieru - dodawał.
Kiedy zapadnie decyzja? Tego Portugalczyk nie ujawnił, ale wyżej wymienione źródło sugerowało, że oficjalną decyzję możemy poznać już w poniedziałek lub we wtorek. Do końca sezonu Legii pozostało już tylko jedno spotkanie i dla Feio również ważne jest to, by szybko poznać swoją przyszłość. Jeśli warszawska drużyna nie zdecyduje się przedłużyć współpracy z Portugalczykiem, to mecz ze Stalą Mielec na własnym stadionie będzie ostatnim dla tego trenera na ławce Legii.
Zobacz też: Skandal przed meczem Barcelony. Dramatyczne wieści. "17 rannych".
W sprawie przyszłości Feio w mediach wypowiadał się również Żewłakow, ale z jego słów nie można było wiele wyciągnąć. - Mam już wyrobione swoje zdanie a propos Feio, bo, mimo że nie pracowałem w Legii, to o wielu sytuacjach wiedziałem. Z szatni płyną pozytywne wiadomości, ale potrzeba mu więcej dyplomacji. Wiemy, że trener ma deficyty w tym aspekcie i musi to poprawiać - podkreślał. Niektórzy sugerowali, że to może oznaczać rozstanie ze szkoleniowcem, ale na ostateczną decyzję musimy poczekać.