Jan Urban, Henning Berg, Aleksiej Szpilewski - to zaledwie część listy kandydatów wymienianych w mediach do objęcia Legii Warszawa od przyszłego sezonu. Umowa Goncalo Feio wygasa z końcem tego sezonu i nie wiadomo, czy ostatecznie zostanie przedłużona. Wybór nowego szkoleniowca stoi po stronie Michała Żewłakowa, a więc nowego-starego dyrektora sportowego Legii. Nic więc dziwnego, że trwa giełda nazwisk. A oto kolejny kandydat, który pojawił się w medialnych doniesieniach.
Nowym kandydatem do objęcia Legii Warszawa jest Nenad Bjelica, a więc były trener Lecha Poznań. Jego agentem jest Ivica Vrdoljak, były gracz Legii. - Wiem, że do takiego kontaktu doszło. Nenad Bjelica miałby rozważyć taką propozycję. Jeśli chodzi o pracę w Polsce, to pod uwagę bierze tylko Lecha Poznań, w którym był, i Legię - mówił Tomasz Włodarczyk w programie "Z tego, co słyszę" w "Meczykach".
Bjelica zna się dobrze z Fredim Bobiciem, a więc nowym dyrektorem operacyjnym Legii. Panowie mieli ostatnio się spotkać i zjeść obiad. - Bobić miał kiedyś nawet pomysł sprowadzenia Bjelicy do jednego z klubów, w którym pracował. Czy coś z tego będzie? Nie wiadomo - dodał Włodarczyk.
- On czeka na poważny projekt sportowy. Dużo rzeczy się tu zgadza. To ciekawe nazwisko od strony warsztatowej, ale pasuje też do skali wyzwania, projektu. Zgadza się bardzo dużo, mega ciekawa kandydatura - słyszymy w programie. Bjelica był też na liście Wieczystej Kraków, ale Chorwat nie jest zainteresowany projektem z II ligi.
Zobacz też: Tak Włosi podsumowali Zalewskiego po klęsce Interu. "Zawsze"
Bjelica prowadził Lecha Poznań w latach 2016-2018 i miał średnią 1,85 pkt na spotkanie (41 zwycięstw, 21 remisów i 16 porażek). Bjelica nie wygrał w Lechu żadnego trofeum, a w finale Pucharu Polski w sezonie 16/17 przegrał 1:2 z Arką Gdynia. Od odejścia z Lecha prowadził Dinamo Zagrzeb (2018-2020, 2024), Osijek (2020-2022), Trabzonspor (2023) i Union Berlin (2023-2024).
- W Lechu presja kibiców jest dużo za duża. Oczekują zbyt wiele. W Polsce Legia jest numerem jeden, a Lech ma walczyć z Jagiellonią, z innymi zespołami o miejsce na podium. Ale jeśli na początku sezonu się słyszy: „Musi być mistrzostwo", to wytwarza to naprawdę duży nacisk. Lech jest jak Hajduk Split, a Legia jak Dinamo Zagrzeb - mówił Bjelica w 2019 r. w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
A kiedy zapadnie decyzja ws. przyszłości Feio? - Legia nie chce decydować, czy przedłużyć umowę z Feio na podstawie wyniku Pucharu Polski. Nawet wygrany finał może go nie uratować - uważa Włodarczyk.