Sporo działo się w ekstraklasie w sobotę 19 kwietnia. Na start zmagań Piast Gliwice zremisował 1:1 z Koroną Kielce, a później ważne dla układu ligowej tabeli zwycięstwo zaliczył GKS Katowice w starciu ze Śląskiem Wrocław. Porażka pozostawiła wicemistrzów kraju w strefie spadkowej z jednym meczem rozegranym więcej od rywali.
W przedostatnim spotkaniu Motor Lublin ograł Widzewa Łódź w meczu zespołów, którym nie grozi walka o puchary ani o utrzymanie. Lublinianie po wygranej mogli jednak pochwalić się szóstą lokatą w lidze, z której przynajmniej do niedzieli nikt ich nie zrzuci.
Najważniejszym dla układu ligowej tabeli był mecz Pogoni Szczecin z Rakowem Częstochowa. Pierwsi walczą o miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach, a drudzy oczywiście liderowali w lidze i próbowali co najmniej o utrzymanie przewagi nad drugim Lechem Poznań.
Już w 16. minucie czerwoną kartkę obejrzał Erick Otieno i osłabił gości, co okazało się kluczowe w całym spotkaniu. Przed przerwą, w 37. minucie bramkę dla Pogoni zdobył Linus Walhqvist i dał jej prowadzenie 1:0. Przy grze 11 na 10 dla gospodarzy była to bardzo komfortowa pozycja na resztę spotkania. Finalnie ten gol okazał się jedynym w spotkaniu i zapewnił miejscowym zwycięstwo.
Dzięki wygranej Pogoń ma na koncie 50 punktów i umocniła się na czwartym miejscu w tabeli. Nad piątą Legią Warszawa ma więc sześć "oczek" przewagi. Z kolei Raków po porażce ma 59 punktów - tylko trzy więcej niż drugi Lech Poznań i cztery więcej od trzeciej Jagiellonii Białystok. Rozstrzygnięcie w Szczecinie może mieć więc spory wpływ na walkę o puchary i mistrzostwo Polski.