Jagiellonia Białystok wczesnym popołudniem sprawiła swoim kibicom przykrą niespodziankę. Aktualni mistrzowie Polski zaledwie zremisowali z Piastem Gliwice 1:1. Choć od 22. minuty prowadzili po golu Wojtuszka, ostatecznie o podziale punktów zdecydowało trafienie Thierry'ego Gale'a. Niewiele brakowało, a nieco później wpadkę zaliczyłaby również Legia Warszawa. W starciu z Górnikiem Zabrze przegrywała po bramce Ismaheela, ale w drugiej połowie dwukrotnie bramkarza pokonał Luquinhas, dając zwycięstwo 2:1. W tabeli Ekstraklasy doszło więc do pewnych przetasowań.
Najbardziej zawiedzeni mogą być sympatycy z Białegostoku. Jagiellonia spadła bowiem z drugiego na trzecie miejsce. Jednym punktem wyprzedził ją Lech Poznań, który w sobotę pokonał Koronę Kielce 2:0. Liderem nadal pozostał Raków Częstochowa, mimo że rozegrał jeden mecz mniej. Na ten moment na jego koncie jest 55 punktów - o dwa więcej niż w przypadku Lecha. Po poniedziałkowym spotkaniu z Puszczą Niepołomice ekipa Marka Papszuna może mu jednak odskoczyć na pięć "oczek", a Jagiellonii - na sześć.
Sporo dzieje się też poza podium. Legia Warszawa dzięki wygranej z Górnikiem utrzymała piątą lokatę i zrównała się punktami z czwartą Pogonią Szczecin. Obie drużyny mają ich po 44. Szczecinianie mogą jednak odpowiedzieć już w niedzielę w konfrontacji z GKS-em Katowice (godz. 17:30).
Powody do niezadowolenia ma za to Górnik, który w przypadku zwycięstwa zamieniłby się z Legią miejscami i sam zajmowałby piątą lokatę. Porażka sprawia jednak, że pozostaje na siódmej pozycji z dorobkiem 40 punktów. Przed nim jest jeszcze Cracovia, do której traci dwa "oczka".
W kontekście walki o utrzymanie ważny krok wykonało Zagłębie Lubin. Dzięki sobotniej wygranej z Radomiakiem Radom 1:0 opuściło strefę spadkową i z 26 punktami zajmuje 14. miejsce. Na razie zagrożone spadkiem są Stal Mielec, Lechia Gdańsk i zamykający tabelę Śląsk Wrocław.
Tabela Ekstraklasy po meczu Górnik - Legia: