Skandal przy okazji Superpucharu Polski. Z tym policja zatrzymała kiboli Wisły

Policjanci z Białegostoku zatrzymali cztery osoby, które zdewastowały 26 murali "wykonanych przez fanów białostockiego klubu sportowego". TVP Sport poinformował, że chodziło o Jagiellonię. Tego dnia mistrzowie Polski grali z Wisłą Kraków o Superpuchar Polski. Mężczyźni byli uzbrojeni i mieli przy sobie "noże, maczety, miotacze gazowe, a także krótkofalówki oraz elementy z barwami pseudokibiców" - informują funkcjonariusze.
Skandal po meczu o Superpuchar Polski
REUTERS/Kacper Pempel/materiały prasowe/KMP Białystok

W środę 2 kwietnia rozegrano mecz o Superpuchar Polski. Mistrzowie kraju - Jagiellonia Białystok zmierzyli się ze zdobywcami pucharu - Wisłą Kraków. Wokół tego spotkania było sporo kontrowersji, a trybuny świeciły pustkami. Ostatecznie Duma Podlasia wygrała 1:0 po trafieniu Mikiego Villara.

Zobacz wideo Jarosław Królewski doprowadzi do bojkotu Superpucharu? Bednarz: To oznacza, że słucha kogoś kogo się boi

Policja zatrzymała "kibiców" Wisły Kraków. Mieli noże, maczety i miotacze gazowe

Tego dnia zniszczono w Białymstoku 26 murali "wykonanych przez fanów białostockiego klubu sportowego" - poinformowali policjanci KMP Białystok. Jak poinformowali dziennikarze TVP Sport - chodziło o klub Jagiellonia Białystok. "Jedna ze wspólnot mieszkaniowych w Białymstoku złożyła zawiadomienie na policję o akcie wandalizmu" - czytamy w serwisie.

Serwis pisze wprost, że chodzi o "pseudokibiców Wisły Kraków". Więcej informacji nt. zatrzymania przekazali lokalni funkcjonariusze, którzy dodatkowo zamieścili fotografie z zatrzymania. Na jednym zdjęciu widać podpis "Wisła Nowa Huta".

Zobacz też: Oto co dyrektor Jagiellonii zrobił po zdobyciu Superpucharu Polski. Czapki z głów!

"Wpadli pomiędzy Tykocinem a Jeżewem, gdy wracali do siebie. Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy nich pojemniki z farbą, noże, maczety, miotacze gazowe, a także krótkofalówki oraz elementy z barwami pseudokibiców. Zatrzymani to czterej mieszkańcy województwa małopolskiego w wieku od 24 do 29 lat. Jak ustalili policjanci, cała czwórka przyjechała na Podlasie wynajętym wcześniej samochodem, a na nocleg zatrzymali się nie w Białymstoku, a w niewielkiej miejscowości na terenie powiatu. Swoje wandalskie czyny niszczenia elewacji dokumentowali, robiąc zdjęcia telefonami i umieszczali je na profilu jednego z portali społecznościowych" - poinformowała Komenda Miejska Policji w Białymstoku.

Zatrzymanym grozi długa odsiadka

Czterech sprawców trafiło do policyjnego aresztu. "Mężczyznom grozi odpowiedzialność karna za zniszczenie mienia. Odpowiedzą również za posiadanie noży i maczet, a także za posiadanie bez wymaganej rejestracji gazu obezwładniającego" - czytamy w komunikacie.

Policja podaje, że mężczyźni prawdopodobnie jeszcze w czwartek 3 kwietnia usłyszą zarzuty prokuratorskie. Grozi im kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o: