Widzew zdecydował ws. nowego trenera. Sensacyjne informacje

Widzew Łódź podjął decyzję ws. nowego trenera po zwolnieniu Daniela Myśliwca. A tak naprawdę podjął decyzję, że na razie tego nowego trenera nie będzie. Jak poinformował Sebastian Staszewski, drużynę z Łodzi ma dalej prowadzić Patryk Czubak. Wiadomo też, kiedy najwcześniej taki stan może się zmienić.
w Poznaniu
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Widzew koszmarnie rozpoczął piłkarską wiosnę. Mniejsze kłopoty w końcówce rundy jesiennej przerodziły się w dramat wiosną. W pierwszych czterech spotkaniach "Widzewiacy" zdobyli tylko punkt, a po porażce aż 0:4 u siebie z Pogonią Szczecin pracę stracił trener Daniel Myśliwiec.

Zobacz wideo Radosław Majdan o swojej przeszłości. "Nikt mnie nie kojarzył z ciepłem rodzinnym"

Media: Widzew Łódź zdecydował ws. nowego trenera. Patryk Czubak pozostaje do przerwy na kadrę

Tymczasowo zastąpił go Patryk Czubak, pod którego wodzą Widzew był bliski zwycięstwa w Radomiu z Radomiakiem, ale ostatecznie zremisował 1:1, tracąc wyrównującego gola w 90. minucie. W najbliższych dwóch meczach łodzianie zmierzą się u siebie z Jagiellonią Białystok oraz GKS Katowice.

W kontekście nowego trenera łodzian, media pisały m.in. o Jacku Magierze czy Tomaszu Kaczmarku. Sebastian Staszewski dodaje, że wśród kandydatów jest także były trener Górnika Zabrze Bartosch Gaul.

Tyle że Staszewski zaznacza też coś ważniejszego - według jego informacji trenerem Widzewa ma na razie pozostać Patryk Czubak. Taki stan ma potrwać przynajmniej do marcowej przerwy na kadrę.

- Patryk Czubak wciąż będzie prowadził Widzew Łódź! Na ten moment przynamniej do przerwy reprezentacyjnej. Do tego czasu klub poszuka nowego szkoleniowca, chociaż odbyły się już poważne negocjacje z Jackiem Magierą i Bartoschem Gaulem - napisał Staszewski na portalu X.

Widzew Łódź po remisie w Radomiu zajmuje dwunaste miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z dorobkiem 27 punktów. Jego przewaga nad strefą spadkową wynosi jednak tylko pięć punktów, co sprawia, że jeśli łodzianie jak najszybciej się nie przebudzą, może ich czekać bardzo nerwowa końcówka sezonu 2024/25.

Więcej o: