Co za błysk kadrowicza młodzieżówki w Ekstraklasie! Absolutny bohater

Jeden gol zadecydował w meczu 22. kolejki pomiędzy Stalą Mielec a Koroną Kielce. Podczas gdy w drugiej połowie Stal atakowała coraz intensywniej na bramkę kielczan, to Korona zdobyła w końcówce jedyną bramkę. W 83. minucie trzy punkty drużynie Jacka Zielińskiego zapewnił Mariusz Fornalczyk.
Stal Mielec - Korona Kielce
screen / Canal+ Sport

To był kolejny ważny mecz w walce o utrzymanie w 22. kolejce PKO Ekstraklasy. Wszystko dlatego, że oba zespoły miały tylko niewielką przewagę nad strefą spadkową. W lepszej sytuacji znajdowała się dwunasta Korona Kielce, która miała o cztery punkty więcej od szesnastej Puszczy Niepołomice. Przewaga Stali Mielec, która radzi sobie już bez Ilji Szkurina, wynosiła z kolei zaledwie jeden punkt.

Zobacz wideo Kosecki o Kapustce jako kapitanie Legii Warszawa: Był na zakręcie, ale odżył i jest najlepszy

Jeden gol zadecydował w meczu Stal - Korona. Młodzieżowy reprezentant Polski znowu błysnął

Pierwsze sytuacje w tym meczu miała Stal. Najpierw, po kilkunastu minutach gry, jeden ze stałych fragmentów przyniósł niecelny strzał głową Berta Esselinka z kilku metrów, a w 21. minucie po akcji Matthew Guillaumiera i Damiana Kądziora fatalnie z dobrej pozycji strzelał Krzysztof Wołkowicz. Korona odpowiedziała w 25. minucie, gdy z boku pola karnego uderzył Mariusz Fornalczyk. Piłka odbiła się od Alvisa Jaunzemsa i o centymetry minęło słupek bramki gospodarzy. 

W 37. minucie bardzo bliski szczęścia z rzutu wolnego był Damian Kądzior. Efektowny strzał wydawał się zmierzać w samo okienko bramki Rafała Mamli, jednak ostatecznie piłka poszybowała obok słupka.

W międzyczasie zaczęło iskrzyć na boisku. Faule, prowokacje i dyskusje skutkowały aż pięcioma żółtymi kartkami dla piłkarzy obu drużyn z rąk sędziego Patryka Gryckiewicza. Ukarani zostali m.in. Damian Kądzior, Mariusz Fornalczyk czy Krystian Getinger. 

Po zmianie stron doczekaliśmy się pierwszego celnego strzału w tym spotkaniu. W 50. minucie groźnie z dystansu uderzał Martin Remacle, ale bramkarz Stali Jakub Mądrzyk, choć niepewnie, to jednak obronił tę próbę Belga.

Gdy minęła godzina gry, będący karnie na trybunach trener Stali Mielec Janusz Niedźwiedź poprzez swoich asystentów dokonał zmiany i wprowadził na boisko debiutanta Jeana-Davida Beauguela, byłego superstrzelca Viktorii Pilzno.

Doświadczony Francuz, który ma zastąpić w Mielcu sprzedanego do Legii Warszawa Ilję Szkurina, od razu ożywił ofensywę gospodarzy. W 72. minucie miał nawet dobrą szansę na strzelenie debiutanckiego gola, jednak jego strzał z powietrza efektownie odbił Rafał Mamla. Chwilę później golkiper Stali znów musiał się wykazać po rzucie rożnym i uderzeniu głowę Berta Esselinka, ale udało mu się zatrzymać piłkę na linii bramkowej. 

Podczas gdy Stal Mielec atakowała coraz intensywnej, a Korona coraz głębiej się broniła, w 84. minucie niespodziewanie to goście strzelili zwycięskiego gola. Po akcji wyprowadzonej przez Miłosza Trojaka z piłką na boku pola karnego znalazł się Mariusz Fornalczyk. Nieszablonowy skrzydłowy Korony zakręcił Alvisem Jaunzemsem oraz Bertem Esselinkiem i strzałem po rykoszecie zaskoczył Jakuba Mądrzyka.

Stal od razu ruszyła do ataków i po chwili domagała się rzutu karnego po zagraniu ręką Miłosza Trojaka. Takowe rzeczywiście było, ale obrońca Korony nastrzelił się sam złym przyjęciem, a zgodnie z przepisami nie jest to uznawane za przewinienie. Koniec końców bliższa strzelenia drugiego gola była Korona, jednak Jakub Mądrzyk obronił uderzenie zza pola karnego Martina Remacle'a.

Stal Mielec przegrała ostatecznie z Koroną Kielce 0:1 i jeszcze w tej kolejce może spaść do strefy spadkowej, jeśli swoje spotkanie wygrają dwa z trzech wymienionych zespołów: Zagłębie Lubin (zagra u siebie z Piastem Gliwice), Puszcza Niepołomice (podejmie Motor Lublin) lub Lechia Gdańsk (zagra na wyjeździe z Rakowem Częstochowa). Korona Kielce z 29 punktami przeskoczyła Widzew Łódź i awansowała na jedenastą pozycję.

Więcej o: