Podolski zaczepił polskiego dziennikarza i się zaczęło. Takiej riposty się nie spodziewał

Lukas Podolski ponownie dał o sobie znać w mediach społecznościowych. Piłkarz Górnika Zabrze w przeszłości nieraz wdawał się w dyskusje na portalu X czy wręcz wyśmiewał tych, którzy go krytykowali. Tym razem zaczepił dziennikarza Canal+ Sport Krzysztofa Marciniaka. Obu panom już wcześniej było ze sobą nie po drodze, a teraz Podolski otwarcie zasugerował, że media, wraz z Marciniakiem, się na niego uwzięły. Doczekaliśmy się już także odpowiedzi ze strony przedstawiciela Canal+ Sport.
Lukas Podolski
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=qNqsuR92W6s&t=1804s fot. Screen: https://x.com/Podolski10/status/1894321731889725490

Piłkarskiej klasy Lukasa Podolskiego podważyć nie można. W skali Ekstraklasy jest ona absolutnie wybitna, mowa wszak o mistrzu świata z 2014 roku, który strzelał gole m.in. dla Arsenalu, Bayernu Monachium czy Galatasaray. Że dla Górnika Zabrze robi wiele i chce jeszcze więcej, m.in. przejąć klub z rąk miasta, to też rzecz niezaprzeczalna. Jednak niełatwy charakter Niemca nierzadko daje o sobie znać, a w ostatnich miesiącach wręcz coraz częściej.

Zobacz wideo Rozbita Natalia Bukowiecka nie zdobyła tytułu halowej mistrzyni Polski. "Pogubiłam się"

Podolski coraz większym specjalistą od skandali

Podolski dał się już niejednokrotnie zapamiętać z brutalnych fauli i pyskówek na boisku. Nerwy puściły mu nawet podczas towarzyskiego turnieju halowego, gdzie bardzo ostro sfaulował 16-letniego rywala, a potem rzucił mu piłką w twarz. O temperamencie Niemca przekonał się też ostatnio napastnik Radomiaka Radom Abdoul Tapsoba, gdy podczas meczu ligowego z Górnikiem (wygranego przez zabrzan 3:2), Podolski popchnął Burkińczyka gdy ten wyskoczył do piłki, co poskutkowało bolesnym upadkiem. Niemiec nie dostał za to nawet żółtej kartki.

Po tym zdarzeniu eksperci Canal+ Sport w programie "Liga+ Extra" krytykowali decyzję sędziego Jarosława Przybyła. - Podolski zachowuje się trochę surrealistycznie, bo nie wiem, jak to nazwać inaczej. Kolejny raz mamy do czynienia z tym zawodnikiem - oceniał były sędzia Adam Lyczmański. Podolski odpowiedział mu na portalu X GIF-em z klaunem. To z kolei skontrował prowadzący program Krzysztof Marciniak. - Jeśli to coś w stylu: 'zrobiłem faul, upiekło mi się, bo powinien być karny, niepotrzebnie jeszcze pochylałem się nad Tapsobą, bo mogłem dostać drugą kartkę i osłabić zespół', to zgadzam się w 100 proc. - powiedział dziennikarz.

Podolski zaczepił dziennikarza. Już wcześniej byli w konflikcie

Podolski i Marciniak już wcześniej byli na kursie kolizyjnym. Niemiec już w 2021 roku twierdził, że Krzysztof Marciniak zupełnie nie zna się na piłce. Teraz ich konflikt doczekał się kolejnego rozdziału. We wtorek 25 lutego dość niespodziewanie piłkarz Górnika zaczepił dziennikarza na portalu X. Zasugerował, że on, podobnie jak inni dziennikarze, uwzięli się na niego. 

- Pan Dziennikarz Marciniak oraz inni dziennikarze czy media lubią pisać o Podolskim. Jak Podolski robi wślizg to haja a jak się dzieje jak w ten weekend to cichutko… - napisał mistrz świata z 2014 roku.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. - Lukas Podolski wrzuca gif i oznacza moje konto. Odpowiadam. Lukas Podolski (lub ktoś kto prowadzi jego konto) publikuje po tygodniu kolejny wpis o mnie, choć nic na jego temat nie mówiłem, ani nie pisałem. To kto lubi pisać o kim? - skontrował Krzysztof Marciniak.

Więcej o: