Śląsk Wrocław jest obecnie najgorszą drużyną w Ekstraklasie. Sytuacja wicemistrzów Polski jest bardzo trudna i po 22. kolejce trudno uwierzyć, że zespół Ante Simundzy utrzyma się w lidze. W tym samym czasie Raków Częstochowa walczy o mistrzostwo Polski - obecnie do pierwszego Lecha częstochowianie tracą jeden punkt.
Przepaść dzieląca obecnie obie drużyny nie oznacza jednak, że Raków nie może we Wrocławiu znaleźć jakiejś perełki. Wygląda na to, że częstochowianie chcą kupić Adama Basse - 17-letniego napastnika Śląska, który do tej pory zagrał tylko 33 minuty w Ekstraklasie. Basse w listopadzie zadebiutował w barwach młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 18. Zagrał z Anglią (3:1, strzelił gola) oraz Belgią (1:0).
Tę informację jako pierwszy podał portal meczyki.pl. Dodatkowe szczegóły przekazał Bartosz Wieczorek z TVP Sport.
"Adam Basse na zasadzie transferu definitywnego przejdzie ze Śląska Wrocław do Rakowa Częstochowa. Piłkarz nie chciał grać w rezerwach, a także odrzucił ofertę wypożyczenia z Hutnika Kraków. W ostatnich dniach okienka wymusił ruch. Kwota transakcji - ponad milion złotych" - napisał dziennikarz na Twitterze.
Taka kwota może przydać się wrocławianom, którzy po ewentualnym spadku z Ekstraklasy do I ligi będą musieli radzić sobie bez pieniędzy, które gwarantuje gra na najwyższym poziomie rozgrywkowym. W tym wypadku zastanawia przede wszystkim wybór klubu przez Basse. Raków nie słynie ze stawiania na młodzieżowców - w klasyfikacji Pro Junior System zdobył w tym sezonie zero punktów.
Z drugiej strony - Basse wpasowuje się w profil napastnika, z którego chętnie korzysta Marek Papszun. 17-latek ma blisko dwa metry wzrostu.
Czasu na uzgodnienie szczegółów jest niewiele. Okienko transferowe w Ekstraklasie kończy się już w poniedziałek 24 lutego o godzinie 23:59.