Goncalo Feio w ostatnim meczu Legii Warszawa z Radomiakiem Radom (1:3) został ukarany czerwoną kartką. W protokole odnotowano również, że powiedział do sędziego Łukasza Kuźmy trzy słowa: "Ty pajacu je***y". A Portugalczyk na tym nie poprzestał.
W niedzielę 35-latek gościł w programie "Liga+Extra", emitowanym w Canal+Sport. I próbował przedstawić się w jak najlepszym świetle. - Ja święty nie jestem. Ale przynajmniej trzech sędziów przed meczem mówiło mi: "Panie trenerze, jest duży nacisk na to, by pana skrzywdzić, by pana ukarać". I ja to słyszę przed meczem. Uzbierałem już trochę meczów w ekstraklasie i mogę powiedzieć jedno: na pewno nie jestem trenerem, który w tej lidze najgorzej się komunikuje z sędziami. Uważam, że komunikacja jest jedną z moich najmocniejszych stron - mówił.
Zobacz też: Burza po tym, co zrobił Feio. W Kanale Sportowym padły mocne słowa
Poza tym miał sporo zastrzeżeń do pracy ekstraklasowych arbitrów. - Najważniejszymi aktorami są piłkarze i potem trenerzy. Sędziowie powinni być niewidoczni. Wielu z nas odnosi wrażenie, że do sędziego nie można nic powiedzieć, a oni mogą nas karać, jak chcą. Co tydzień mamy tu ewidentne tendencyjne bronienie sytuacji, które są nie do obronienia. Im nie można nic powiedzieć, a oni mają prawo na nas krzyczeć i do nas wymachiwać - dodawał. Ponadto słownie starł się na wizji z Adamem Lyczmańskim, dawnym arbitrem, a obecnie ekspertem sędziowskim.
Występ szkoleniowca w programie było szeroko komentowany. Głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Boniek. "Moja opinia o wizycie Trenera w programie sportowym? Game over (tłum. koniec gry)" - napisał o 22:57 w serwisie X, zapewne mając na myśli zwolnienie Portugalczyka.
Ostatnio Feio nie ma dobrej passy, gdyż do starć z sędziami dochodzą słabe wyniki prowadzonej przez niego Legii. W czterech meczach rundy wiosennej zdobyła ona cztery punkty, a w środę 26 lutego czeka ją arcyważne spotkanie z Jagiellonią Białystok w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Do rywalizacji w ekstraklasie warszawianie wrócą w niedzielę 2 marca, gdy podejmą Śląsk Wrocław. Ten mecz Goncalo Feio będzie śledził z trybun, gdyż po starciu z Radomiakiem Radom ma już osiem żółtych kartek, co skutkuje przymusową pauzą.