Legia Warszawa przegrała 1:3 z Radomiakiem Radom, a spotkanie kończyła bez trenera Goncalo Feio na ławce rezerwowych. Portugalczyk otrzymał dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną. Pierwszą za kłótnię z arbitrem, a drugą za podanie, czy rzucenie piłki w kierunku zawodnika Radomiaka. - Spytam się was teraz zupełnie szczerze: Widzieliście, za co dostałem drugą żółtą kartkę? Nie rzuciłem piłki, tylko podałem ją przeciwnikowi, który był przy linii - nawet na niego nie patrzyłem - tłumaczył się Feio po meczu.
Zachowanie Feio komentowały nawet zagraniczne media, a na polskim podwórku głos postanowił zabrać Roman Kosecki. W programie "Cafe Futbol" stacji Polsat Sport były reprezentant Polski zwrócił się do Portugalczyka w bardzo stanowczych słowach.
- Goncalo, weź ty się w głowę walnij i się zastanów, gdzie ty jesteś. Weź się do roboty i tę drużynę ułóż, bo mamy za chwilę puchary i graj o mistrzostwo. Ja jako legionista bym cię o to prosił - zaczął były zawodnik Legii.
Na tym się jednak nie skończyło i Kosecki wystosował apel do władz i kibiców Legii. - Weźcie człowieka do pokoju i z nim porozmawiajcie trochę. A kibicom mówię: kibicujmy naszej drużynie do końca, do końca. A nie, że robimy protesty. Mamy swoje problemy, ale swoje problemy rozwiążmy w swoim gronie. Nie możemy się w ten sposób zachowywać. Nie brońcie człowieka, który robi straszną burdę w naszym klubie. Nie mogę tego znieść - kontynuował Kosecki.
- To jest ten trener, który mówi "ja nie mam zawodników, kupcie mi Cristiano Ronaldo". Kogo jeszcze? Może Leo Messiego mi tu sprowadźcie? Kogo jeszcze? Masz, prowadź, bo masz odpowiadać za tę drużynę. Nie pasuje? To, co mówiłeś na konferencji: jeżeli ja tu jestem problemem, to mogę odejść. No to odejdź - zakończył stanowczo były reprezentant Polski.
Legia zajmuje obecnie piąte miejsce w ekstraklasie z dorobkiem 26 punktów po 22 meczach. Już 26 lutego zespół Goncalo Feio zmierzy się z Jagiellonią Białystok w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski.