Lukas Podolski w ostatnim czasie nierzadko "popisuje się" brutalnymi zagraniami, a gdy ktoś zwraca mu na to uwagę w mediach społecznościowych, odpowiada w zaczepny sposób - tak też był po meczu Górnika Zabrze z Radomiakiem Radom (3:2). Sprawie bliżej przyjrzał się jeden z organów PZPN-u.
W 77. minucie ostatniego ligowego meczu Niemiec, stojąc we własnym polu karnym, trącił ręką będącego w powietrzu Abdoula Tapsobę. Ten upadł, a zawodnik Górnika miał do niego pretensje o symulację. W tej sytuacji sędzia nie odgwizdał faulu i nie pokazał kartki, nie było też wideoweryfikacji. W końcu zareagowało Kolegium Sędziów PZPN.
Przewodniczący tego organu Tomasz Mikulski wytłumaczył, jak powinien zachować się arbiter (spotkanie prowadził Jarosław Przybył). Mimo że pchnięcie wykonane przez Podolskiego nie było mocne, to biorąc pod uwagę kontekst sytuacyjny, było nieprzepisowe. A to powinno spotkać się z konsekwencjami.
"Zachowanie zawodnika Górnika należy zakwalifikować jako przewinienie. Podyktowanie rzutu karnego byłoby decyzją prawidłową. Sędziowie VAR mieli wątpliwości, analizując tę sytuację. Uznali zdarzenie jako 'not clear and obvious (niejasne i nieoczywiste - red.)', stąd brak przywołania arbitra do monitora" - wyjaśnił, cytowany przez Łączy nas Piłka.
Nie bez znaczenia w tej sytuacji było również późniejsze, prowokacyjne zachowanie Podolskiego. "Widzimy, jak [...] podchodzi do leżącego napastnika. Staje, pochyla się nad nim, wymachuje rękami i coś mówi w jego kierunku. Sprowokowany napastnik próbuje zareagować, wstaje. Na szczęście znajdujący się tuż obok inny zawodnik oraz sędzia zapobiegają eskalacji" - czytamy.
Zobacz też: Niewiarygodne, jak "Bild" nazwał Kownackiego. Będzie o tym głośno
Sytuacja jest tym bardziej kontrowersyjna, że mistrz świata z 2014 r. miał już na koncie żółtą kartkę. I po zwarciu z Tapsobą powinien otrzymać drugie takie napomnienie, a w konsekwencji czerwony kartonik. "Zachowanie piłkarza Górnika numerem 10 należy uznać za ewidentnie prowokacyjne i niesportowe. Zasługiwało na pokazanie żółtej kartki. W tym przypadku drugiej, a w konsekwencji na wykluczenie" - podsumowano.
Tak czy siak, Lukas Podolski nie zagra w najbliższym meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa (piątek 21 lutego). To dlatego, że żółta kartka otrzymana z Radomiakiem Radom była jego czwartą w ekstraklasie, co oznacza zawieszenie na jedno spotkanie. Zatem na razie bilans Niemca z obecnego sezonu zatrzyma się na 17 występach, trzech golach i jednej asyście.