Ostatnio głośno jest na temat sprawy Arkadiusza Pyrki. Jeden z najlepszych zawodników Piasta Gliwice w rundzie jesiennej został odstawiony od drużyny i wiele wskazywało na to, że wiosną już nie zagra. Wszystko dlatego, że nie przedłużył wygasającego z końcem czerwca kontraktu.
Tomasz Włodarczyk przekazał, że Górnik Zabrze i Widzew Łódź były zainteresowane wypożyczeniem piłkarza, co mogłoby uratować mu sezon przed mistrzostwami Europy U-21. Do transferu jednak nie doszło, ponieważ Piast postawił zaporową cenę. Całe zamieszanie w ostrych słowach podsumował trzykrotny reprezentant Polski i piłkarz holenderskiego Heerenveen Paweł Bochniewicz.
"Jeśli to prawda, to brak słów. Nasza piłka to jest czasami taki rak…e" - napisał na Twitterze. Do informacji medialnych odniósł się również Piast. Klub wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że piłkarz jak i jego agent w przeszłości odrzucali oferty z zagranicznych klubów i obie strony nie mogły dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia umowy. Ponadto agent miał odrzucać zagraniczne oferty także zimą.
"Propozycja transferowa, która została przedstawiona Piastowi przez klub PKO Bank Polski Ekstraklasy (tylko jeden) w rozmowie telefonicznej w ostatnich dniach, opiewała na kwotę niższą (sic!) niż międzynarodowy ekwiwalent za wyszkolenie, który będzie Klubowi przysługiwał w przypadku odejścia Pyrki za granicę po zakończeniu kontraktu" - czytamy w oświadczeniu, gdzie odniesiono się również do wspomnianego zainteresowania ze strony Górnika i Widzewa.
Piast dodał także, że Pyrka od 28 stycznia trenuje z pierwszym zespołem, a klub nadal jest w kontakcie z zainteresowanymi transferem zawodnika. "Decyzja od dawna jest po stronie zawodnika i jego agenta, który nadal ma możliwość, by zmienić barwy klubowe przed finałami młodzieżowych Mistrzostw Europy" - czytamy dalej.
Arkadiusz Pyrka w bieżącym sezonie rozegrał 21 meczów, w których strzelił jednego gola. Piast po 21 kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 29 punktów.